Książka jest bardzo elegancko wydana. Czarno-białe zdjęcie tytułowej bohaterki, które widnieje na twardej, solidnie wykonanej okładce, przyciąga wzrok czytelnika. Kartki są z grubszego papieru. Powieść ładnie się prezentuje – jej zewnętrzne piękno i prostota przygotowują odbiorcę na kameralne wnętrze.
Profesor Zbigniew Białas w swojej zbeletryzowanej powieści przedstawia losy czternastoletniej Rutki Laskier, dorastającej w nieludzkich czasach. Ujawniony 60 lat po wojnie dziennik żydowskiej nastolatki, stał się bodźcem do napisania pięknej, wzruszającej, mądrej powieści, liczącej zaledwie sto trzydzieści stron. Autor opisuje koszmar życia w getcie, pierwszą miłość dziewczyny, jej relację z rówieśnikami, odczucia, przemyślenia oraz wywózkę do Auschwitz.
Pomimo że objętość książki jest niewielka, to jednak dźwiga ona ogromny bagaż emocjonalny. Profesor przedstawił pokrótce historię Zagłębia Dąbrowskiego i zagłady mieszkających tam Żydów w czasach wojennych. Obraz szarej, trudnej codzienności, ciężkich warunków mieszkaniowych, brak jedzenia, ubioru, bieżącej wody, represje stosowane wobec ludności żydowskiej, przesiedlenia. Wszystko to wstrząsa, złości i przygnębia.
Po skończonej lekturze przychodzi czas na chwile zadumy i refleksji. Koniec książki szokuje. Emocje wrą. Ile było takich historii? Historii dziewcząt i chłopców, którzy tak prędko odeszli, którzy nie zdążyli poznać pięknej strony życia.
Książka porusza bolesny temat. Pozycje literackie wspominające II wojnę światową są trudne w odbiorze, ale bardzo ważne. Są w pewnym sensie hołdem składanym wszystkim, których dotknęło piekło na ziemi.
Patrycja Trzcionkowska
(patrycja.trzcionkowska@dlalejdis.pl)
Rutka, Zbigniew Białas, Wydawnictwo MG, 2018
Komentarze