„Rytuał” – recenzja

Recenzja książki „Rytuał”.
Mroczna, duszna, klimatyczna, pełna emocjonalnych zadr. Niezwykle ciężko przejść po lekturze „Rytuału” do porządku dziennego, choć książka wcale nie zachwyca szybką, dynamiczną akcją. Co zatem mnie w niej tak uwiodło?

Sięgając po książki Wojciecha Chmielarza, mam zawsze spore oczekiwania, a seria o Jakubie Mortce jest jedną z moich ulubionych. Siódma odsłona jego przygód daje satysfakcję i jak zwykle zaskakuje.

Akcja książki rozpoczyna się mocnym uderzeniem. Wyobraź sobie, że spacerujesz z bliską osobą po mglistych Karkonoszach, a tu nagle natrafiasz na zwłoki. Nie wygląda to na zwykły wypadek – ciało jest upozowane, otoczone świecami, z tajemniczymi symbolami na skórze. Rytuał? Zbrodnia? A może mistyfikacja? Ciało znika, a zamiast wyjaśnień pojawiają się kolejne tajemnice. Bestia z Izer, lokalne legendy, satanistyczne rytuały, pedofilia, przemyt narkotyków, zbrodnia.

Wojciech Chmielarz jest mistrzem kreacji bohaterów – wszyscy są niezwykle ludzcy, ale mają mocno zarysowane charaktery, przez co są pełnokrwiści. Nawet sąsiadka Zawiejska w tej swojej dociekliwości jest tak prawdziwa, że chwilami wywołuje uśmiech na twarzy czytelnika. Oczywiście Mortka pozostaje sobą – jest wrażliwy, impulsywny, ale z wielką determinacją dąży do rozwikłania każdej z zagadek, które piętrzą się przed nim w niebywałych ilościach. Fabuła jest wielowątkowa, z rozmachem obejmująca wiele środowisk i pokoleń. Przez karty powieści przewijają się bohaterowie mroczni, skrzywdzeni, często z nadpsutymi duszami, którzy niejednokrotnie uciekają przed przeszłością, teraźniejszością, ale też przed przyszłością. Chmielarz porusza temat winy, przemocy, samotności i robi to w bardzo sugestywny sposób.

Komisarz Jakub Mortka się nie starzeje, a aspirantka Maria Szulej dodaje nowej, ożywczej energii w śledztwie. Całość nadal zachwyca, intryguje i po mistrzowsku łączy wątki. „Rytuał” to kawałek porządnej literatury kryminalnej, która zmusza czytelnika do wysiłku. Nie znajdziemy tu dynamicznych pościgów i ciągłego napięcia, ale powieść docenią z pewnością miłośnicy mrocznej, gęstej atmosfery. Ta książka po lekturze pozostawia uczucie niepokoju i to jest jej największą siłą. Wojciech Chmielarz stworzył smutny portret świata, który niepokojąco pęka od środka.

Anna Wasyliszyn
(anna.wasyliszyn@dlalejdis.pl)

Wojciech Chmielarz, „Rytuał”, Wydawnictwo Marginesy, Warszawa, 2025.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat