Ryzyko się opłaca

Recenzja książki „Szamanka na szpilkach”.
„Szamanka na szpilkach” to książka o odnajdywaniu swojej drogi i siebie.

Bardzo ciężko przypomnieć mi sobie książkę, w której miasto czy państwo w którym rozgrywa się opisywana historia, zostało dobrze opisane. Europejscy pisarze mają spore trudności w tworzeniu akcji na innych kontynentach czy opisów "z sercem" i wiedzą większą niż ta wymagana w podstawówce. Nie spodziewałam się, że tym razem tak bardzo pozytywnie się rozczaruję.

Anna, bohaterka „Szamanki na szpilkach”, to 29-letnia kobieta, której życie to wielkie miasto, wymarzona praca, szalenie przystojny i bogaty partner, mieszkanie w zamożnej dzielnicy, szpilki, czekolada i szybkie samochody. Czy można chcieć czegoś więcej? Czy w świecie idealnym może człowiekowi czegoś brakować? Annie brakowało. Postanowiła udać się na wydłużone wakacje i trzy miesiące spędzić z dala od cywilizacji, w Peru. Szalony pomysł tak spodobał się bohaterce, że plan wcieliła w życie. Poleciała i... zakochała się, w Peru, w ludziach, w szamanizmie. Przez całą książkę czuć niesamowitą chemię miedzy dwójką bohaterów i nawet czytelnik daje się wciągnąć w ich grę. Myślę jednak, że to najmniej znaczący (choć najobszerniejszy) wątek.

Nie mogę się również powstrzymać przed dwoma zdaniami o szamanie. W książce, która jest naprawdę świetna, doskonały musi być także główny bohater. Czytając o Maximo, oczami wyobraźni widziałam mężczyznę z okładek harlequinów. Dla mnie to odrobinę za doskonałe.

W moim odczuciu „Szamanka na szpilkach” to książka o odnajdywaniu swojej drogi i siebie, o tym, że doskonałe, wymarzone życie wcale nie musi być dla nas idealne. O tym, że czasem trzeba zaryzykować, pójść drogą, która zupełnie do nas nie pasuje, bo może właśnie tam kryje się to nasze ja, z którym poczujemy sie najlepiej.

Mam wrażenie, że „Szamanka na szpilkach” Anny Hunt to powieść, która kładzie na łopatki wszystkie  poradniki motywacyjne (tylko pamiętajcie: to nie jest poradnik!) w kategorii "jak szukać siebie i tego, czego w wielkim mieście nie znajdziesz". To doskonała książka, która sprawi, że zastawiając się nad planami wakacyjnymi, zaczniesz marzyć o Peru. Bo ja marzę, bardzo.

Milena Kwasek
(milena.kwasek@kobieta20.pl)

Anna Hunt, „Szamanka na szpilkach”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2013



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat