Salonowe życie

Recenzja książki „Piękna debiutantka”.
Która kobieta nie marzyła o uczestniczeniu w hucznych balach, ubieraniu się w bajkowe, lśniące klejnotami suknie wieczorowe budząc przy tym dumę swojej rodziny i zainteresowanie wszystkich wokół?

Myśląc o życiu XVIII-wiecznych debiutantek, powszechnie wyobrażamy sobie życie rodem z bajki, które wypełnia zabawa, kreatywna nauka, subtelne flirty, romantyczne przygody i listy miłosne wiązane czerwoną wstążką. Niestety z biegiem czasu dzięki poznawaniu faktów historycznych musimy zmierzyć się z bolesną rzeczywistością jednoznacznie wskazującą, że pod romantycznymi wyobrażeniami kryje się pełna bólu, cierpienia, a czasem śmiertelna prawda.

Pisarka Siri Mitchell napisała niezwykłą powieść historyczną opierając się na interesującej i rzetelnej fabule oraz faktach związanych z obyczajowością złotego wieku. „Piękna debiutantka” przenosi nas do 1891 roku, w którym kilkunastoletnia Klara Carter ma wkrótce debiutować na salonach ówczesnego Nowego Jorku. Dziewczyna z przerażeniem zdaje sobie sprawę z tego, że od tej pory będzie musiała każdy dzień podporządkować pozorom etykiety, obyczajowości, skrywając przy tym swoje prawdziwe zainteresowania, pragnienia rozwoju i niekonwencjonalny jak na ówczesne czasy sposób myślenia. Szybko się okazuje, że nie tylko pozory i hipokryzja towarzystwa salonowego przyprawiają ją o zniesmaczenie i strach przed przyszłością, ale także fakt, że jej ciało musi zmienić się do dnia debiutu za pomocą drastycznych metod. Klarze oraz innym debiutantkom zostaje wytyczony jeden priorytetowy cel, którym ma być oczarowanie dziedzica wpływowej rodziny De Vriesów, by ten zechciał na koniec sezonu jej się oświadczyć. Dziewczyna, mimo że nie chce tego ślubu musi dać z siebie wszystko by ratować honor rodziny. Wkrótce jednak rodzinna tragedia zmienia wszystko diametralnie obnażając przy tym tajemnice przeszłości i determinując przyszłe życie Klary.

Powieść „Piękna debiutantka” Siri Mitchell została napisana niezwykle plastycznym językiem oraz lekkim stylem, który wykreował kompozycję wciągającą w fabułę, pozwalając przy tym na przyjemną lekturę. Dzięki temu czas spędzony na lekturze mijał szybko, pozwalając zagłębić się w przedstawianych wydarzeniach. Rozmach opowieści jest bardzo interesujący, a rzetelnie ujęte informacje rzeczywiste związane z ówczesnym życiem społecznym, przepychem kontrastującym z niewyobrażalną biedą dodają specyficznej wartości tej pozycji literackiej. Jedynym zarzutem mogą się okazać zbyt rozwlekłe opisy sytuacji salonowych, a także płytkie dialogi. Wydaje mi się, że autorka w ten sposób usiłowała po prostu przedstawić w sposób realistyczny ówczesne konwenanse konwersacyjne. Interesująca jest natomiast sama kreacja bohaterki, która mimo, że jest zmuszona parać się hipokryzją salonowego towarzystwa, biorąc udział we wszystkich gierkach, to jednak jest osobą wyznającą głębsze wartości, czego wyraz daje, interesując się rzeczywistą sytuacją społeczną dwulicowej metropolii.

Agnieszka Ziętek
(agnieszka.zietek@dlalejdis.pl)

Siri Mitchell, „Piękna debiutantka”, Wydawnictwo WAM, Kraków



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat