„Samiec alfa, czyli jak wytrzymać z facetem”- recenzja

Recenzja książki „Samiec alfa, czyli jak wytrzymać z facetem”.
Hanna Bakuła ma w sobie taką dawkę pieprzu i ironii, pozbawioną wstydu i nietolerującą tematów tabu, że mogłaby obdzielić nią wiele kobiet.

Hanna Bakuła to kobieta dojrzała, czterokrotnie zamężna, która niejedno już widziała i z „niejednego pieca jadła chleb”. Żyjąc w środowisku artystycznym, zarówno w Polsce, jak i w Stanach Zjednoczonych, miała okazję poznać ludzi o różnych poglądach, upodobaniach i humorze. Daje jej to uzasadnione predyspozycje do stworzenia „poradnika”: „Samiec alfa, czyli jak wytrzymać z facetem” i choć jest on nieco zbyt karykaturalny, prześmiewczy i przegadany, to daje nam namiastkę wiedzy o mężczyznach oraz chwilę zasłużonego relaksu.

Bo trudno powstrzymać uśmiech, gdy czytamy o dziadzia-dzidzi, wampirze energetycznym, Panu Kiciusiu, kutwie, czy mężczyźnie-bluszczu. Cały panteon mężczyzn, przed którymi warto uciekać „gdzie pieprz rośnie”, tworzy „Księgę Rodzaju” z przymrużeniem oka. A gdy dowiemy się już, z jakimi niedołęgami przyjdzie nam żyć, gdy mimo ostrzeżeń, nie uda nam się od nich uwolnić, możemy przejść do części drugiej, czyli „Sztuki uwodzenia”. Hanna Bakuła, która jak sama pisze o sobie, stała się doradcą tłumów dziewczyn i kobiet, starając się przeprowadzić je przez labirynty stosunków damsko-męskich, ubolewa, że większość z nich przedkładając własny rozum nad długoletnie jej obserwacje, niepotrzebnie brnie w nieudane związki. Nie wiedzą bowiem, że tylko przejęcie męskiego punktu widzenia i przeistoczenie się z sarenki w myśliwego, daje kobiecie pełnię władzy nad sytuacją. W „Sztuce uwodzenia”, nie odnajdziemy więc wskazówek, jak być uległą i rozpieszczać swego pana, ale poczytamy o seksie, upodobaniach seksualnych mężczyzn, Polkach w łóżku, oralu, striptizie, przytulangach i seksaferach.

Zdecydowanie zgryźliwe, niekiedy wyjątkowo celne i trafne spostrzeżenia, odnajdziemy zaś w „Szkole przetrwania”, trzeciej i zarazem ostatniej części poradnika „Samiec alfa”. Jak przetrwać z mężczyznami, by nie zwariować i pozostać wolną, niezależną kobietą? Na ile możemy sobie pozwolić w ramach emancypacji? Call boy dostępny od ręki, czy też lolitek dla sześćdziesięciolatki? A może by tak wprowadzić dla samców obowiązek chodzenia w szpilkach? Czy celebrowanie rozwodów może być metodą na polubowne pozbycie się niechcianego męża? Trudno ocenić, na ile zawarte w książce twierdzenia są utopią, na ile pobożnymi życzeniami. Choć niewątpliwie śmieszą i wydają się pozornie odrealnione, to jednak pozostają w naszej wyobraźni pod hasłem: „a gdyby jednak?”.

Hanna Bakuła ma w sobie taką dawkę pieprzu i ironii, pozbawioną wstydu i nietolerującą tematów tabu, że mogłaby obdzielić nią wiele kobiet. Jest to zdecydowanie pewne novum w naszym kraju, miejscu, gdzie nie mówi się głośno o ciemniejszych stronach relacji damsko-męskich, nie wytyka mężczyznom błędów i nie wystawia na ocenę publiczną ich gorszących oraz egoistycznych zachowań. Niestety nadal wiele kobiet żyje dla takich samców alfa, bo tylko wokół małżeństw i dzieci kręci się ich świat. Być może to właśnie dla nich książka Bakuły, bo czasem warto spojrzeć w krzywe zwierciadło.

Ewa Podleśna-Ślusarczyk
(ewa.podlesna@dlalejdis.pl)

Hanna Bakuła, „Samiec alfa, czyli jak wytrzymać z facetem”, Warszawa, Burda Publishing Polska, 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat