Samotność muzułmańskiego chłopca

Recenzja książki „Islamski bękart”.
Prawdziwa historia chłopca rozdartego pomiędzy dwoma kulturami ujmuje za serce, jest naprawdę godna polecenia.

Powszechnie wiadomo, że w krajach azjatyckich, a szczególnie w świecie islamu, kobiety nie są traktowane na równi z mężczyznami. Męscy potomkowie dają radość rodzinie i posiadają bardzo wiele przywilejów. „Islamski bękart” opisuje historię chłopca, którego życie potoczyło się jednak zupełnie innym torem.

Autor książki, Alexander Khan, urodził się w 1975 roku w północnej Anglii z angielskiej matki i pakistańskiego ojca. „Islamski bękart” to historia opisująca jego losy. Już sama okładka książki wskazuje tematykę powieści. Na krwistym, niemalże bordowym tle widzimy chłopczyka w muzułmańskiej czapeczce taqiyah. Malec zakrywa rączkami twarz. Wygląda jakby się czegoś wystraszył, ukrywał się przed czymś lub okazywał bezsilność, nieśmiałość. Zdjęcie z całą pewnością nie jest nacechowane pozytywnie, co można powiedzieć też o samym tytule. Określenie „bękart” oznacza bowiem dziecko pochodzące z nieprawego łoża.

„Islamski bękart” to jedna z wielu powieści mówiących o problemach dzieci w kulturze Dalekiego Wschodu, również jedna z wielu powieści autobiograficznych. Jest to natomiast jeden z niewielu tekstów, który dotyczy cierpienia i niezwykle dramatycznych przeżyć małego chłopca. Bohater książki w wieku 3 lat zostaje oddzielony od angielskiej matki i wywieziony przez ojca wraz z młodszą siostrą do Pakistanu. Po pewnym czasie udaje mu się wrócić do Europy, lecz chłopiec nie odnajduje już swojej matki. Mieszka z siostrą u muzułmańskiej ciotki, która nienawidzi dwójki rodzeństwa z powodu tego, kim była ich matka (a raczej kim nie była, ponieważ nie była wyznawczynią islamu). Nie znając języka arabskiego zmuszony zostaje do recytowania modlitw pięć razy w ciągu każdego dnia i jest surowo karany za każdą pomyłkę. To dopiero początek nieszczęść, jakie spadają na malca.

Narracja w „Islamskim bękarcie” jest pierwszoosobowa. Chłopiec opowiada czytelnikowi bieg wydarzeń oraz wszystkie swoje odczucia i przemyślenia. Czytelnik jest w umyśle narratora, ale także w jego ciele – czuje każde uderzenie, każdą karę, jaka na niego spada. Dzięki narracji pamiętnikarskiej  bardzo wiele razy wzruszyłam się, wystraszyłam, zdenerwowałam, a nawet zapłakałam.

Historia tytułowego „islamskiego bękarta” jest dla czytelnika poruszająca nie tylko z powodu tego, iż każdy z nas był kiedyś takim malcem, jak on. Los chłopca porusza czytelnika również z przyczyny możliwości bycia rodzicem przez każdego z nas. Najcięższym do przyjęcia dla mnie był fakt, iż pomimo pozornego kontaktu z tatą dzieci były traktowane w rodzinie ojca jak zło konieczne. Dzięki narracji pamiętnikarskiej bardzo wiele razy wzruszyłam się, wystraszyłam, zdenerwowałam, a nawet zapłakałam. Prawdziwa historia chłopca rozdartego pomiędzy dwoma kulturami ujmuje za serce, jest naprawdę godna polecenia.

Joanna Swojak
(joanna.swojak@dlalejdis.pl)

Alexander Khan, „Islamski bękart”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2013



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat