Głównymi bohaterami książki są Maja i Adam – młode małżeństwo, które jest postrzegane przez otoczenie jako para idealna. Ludzie zazdroszczą im poukładanego życia i łączącej ich miłości. Nie wszystko jest jednak tak piękne jakby się mogło wydawać. Maja w stu procentach poświęca się pracy zawodowej, błyskawicznie wspinając się w górę po szczeblach kariery. Adam z kolei lubi swoją spokojną i ustabilizowaną pracę. Kobieta nie zauważa jednak, że angażując się w pracę, zaniedbuje własną rodzinę. Gdy Maja wyjeżdża w delegację, jej mąż znajduje pocieszenie w ramionach innej. Kiedy małżeństwo zdaje sobie sprawę z tego, że ich związek ulega rozpadowi, postanawia wyjechać w ostatnią wspólną podróż. Czy wyjazd ten zmieni cokolwiek w obecnych relacjach małżonków? Czy uda im się na nowo odbudować ich związek?
W książce mamy do czynienia z narracją pierwszoosobową. Historia jest przedstawiona z punktu widzenia Adama – zapatrzonego w siebie mężczyzny, który swoje potrzeby stawia na pierwszym miejscu. Bardzo irytowało mnie jego rozkapryszenie i niezdecydowanie. Mężczyzna sam nie wie czego chce. Raz narzeka na brak zainteresowania ze strony żony, a kiedy ta poświęca mu całą swoją uwagę, męczy go jej nadmierne zaangażowanie. Swoją zdradę próbuję zawsze usprawiedliwić na własną korzyść. Nie widzi w niej swojej winy, lecz doszukuje się jej jedynie po stronie małżonki.
Książka pokazuje jak ważna w rozwiązywaniu problemów jest rozmowa i wzajemne zrozumienie. Nie należy zamiatać problemów pod dywan, lecz próbować otwarcie o nich rozmawiać i szukać ich rozwiązania. Autorka podkreśla, że o miłość należy nieustannie dbać, niezależnie od upływu czasu. Lektura Agnieszki Lis wciągnęła mnie od pierwszej strony i tak bardzo mnie zainteresowała, że nie mogłam się od niej oderwać nawet na chwilę. To wzruszająca opowieść o życiu. Autorka nie koloryzuje rzeczywistości, lecz przedstawia ją taką, jaka jest. Pokazuje, że życie często rzuca nam kłody pod nogi i choć nie jest łatwo, nigdy nie należy się załamywać. W dzisiejszych czasach wpadając w wir pracy i dążąc do lepszego, bardziej dostatniego życia często zapominamy o tym, co najważniejsze – rodzinie i naszych bliskich, którzy bez względu na wszystko powinni być dla nas priorytetem. Powieść pokazuje, że nie warto ślepo biec przed siebie. Czasami należy zatrzymać się na chwilę i przeanalizować nasze dotychczasowe życie. Lekturę polecam wszystkim, którzy oczekują od książki czegoś więcej niż tylko rozrywki. Jest ona pełna mądrości życiowych i wskazówek, które będziemy mogli na stałe wprowadzić do własnego życia.
Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)
Agnieszka Lis, „Samotność we dwoje”, Poznań, Wydawnictwo Czwarta Strona, 2017 r.
Komentarze