Nie jest on zwykłym adwokatem. To pewny siebie facet, który zawsze wygrywa. Ma charyzmę, cięty język i dobrą ripostę. Lubi walki w klatkach oraz obstawiać zakłady. Jego kancelaria mieści się w Vanie z kuloodpornymi szybami, są w nim lodówka, barek i Internet. Brak siedziby przy głównej ulicy miasta oraz nie posiadanie współpracowników wcale nie pozbawiają go klientów. Wręcz przeciwnie ta mobilność ułatwia mu ich pozyskiwanie, a także zapewnia bezpieczeństwo adwokatowi.
Rudd jest zawsze solidny w tym co robi i dąży do prawdy. Nienawidzi wymiaru sprawiedliwości, ponieważ jego przedstawiciele są skorumpowani i działają ponad prawem, co niestety uchodzi im na sucho. Broni ludzi, którzy są niewinni, jednak policja fabrykuje dowody, aby to zmienić. Dlatego jego klientem jest mężczyzna, któremu funkcjonariusze zabili żonę i chłopak niewinnie skazany za morderstwo. Jednak czasami Sebastian staje się „adwokatem diabła” czyli tych, którzy jednak powinny spędzić w więzieniu długie lata, a poprzez dziwne zbiegi okoliczności wychodzą na wolność.
Adwokat ma swój system wartości, który zawsze się sprawdza przysparzając mu przyjaciół wśród zwykłych ludzi i wrogów pośród prawników. Wraz ze swoim ochraniarzem Partnerem przemierza okolicę walcząc z niesprawiedliwością.
John Grisham autor ”Samotnego Wilka”, napisał również tak doskonałe pozycje, jak m.in.: „Zaklinacza Deszczu”, „Raport Pelikana”, „Firmę” czy „Ostatni Sprawiedliwy”. Niektóre z nich doczekały się ekranizacji, w 1993 roku na ekranach kin mogliśmy zobaczyć „Raport Pelikana” i „Firmę”, w 1994 „Klienta” potem 1996 i „Czas Zabijania” oraz w 2003 „Ławę Przysięgłych”. Z kinowych wersji najbardziej zapadł mi w pamięci „Raport Pelikana” z niezapomnianą Julią Roberts w roli Darby Shaw oraz Denzelem Washingtonem jako Grayem Granthamem. Wszystkie filmy tak jak większość dzieł pisarza to hity.
Jeżeli chodzi o książki napisane przez Grishama to na pewno długo nie zapomnę „Samotnego Wilka” i będę pamiętać niezwykłego prawnika Sebastiana Rudda. To z powodu jego perypetii czytam książkę po nocach, nie wysiadam na danym przystanku, a czasami myślę, że oglądam film pod tytułem „Samotny Wilk”, tak dobrze jest wszystko w pozycji opisane. Powieść jest gotowym scenariuszem do stworzenia filmu.
Jestem przekonana, że zostanie bestsellerem i doczeka się w niedługim czasie ekranizacji.
Praktycznie spod pióra Grishama co roku wychodzi jedna powieść. Autor pisze, również dla młodzieży. Pozycje jego tłumaczone są na czterdzieści języków i dostępne są w całej Europie.
„Samotnego Wilka” – Johna Grishama polecam wszystkim tym, którzy szukają w życiu sprawiedliwości dla siebie i swych bliskich. Sebastian Rudd pokazuje, że zawsze można do niej dojść i nie jest ona jedynie sennym marzeniem.
Agnieszka Krakowiak
(agnieszka.krakowiak@dlalejdis.pl)
John Grisham, Samotny Wilk, Warszawa, Wydawnictwo Albatros, 2016.
Komentarze