„Sąsiady” - recenzja

Recenzja książki „Sąsiady”.
Sąsiad to dobra sprawa jest - czasem popilnuje mieszkania, czasem żony.

Nierzadko sąsiadka sąsiada na obiad zaprosi, kiedy to męża sąsiadki akurat nie ma. Tak sobie - po prostu, sąsiady między sobą sąsiedzą.

Zanim książka Adriana Markowskiego o dość przewrotnym tytule „Sąsiady” trafiła do moich rąk, nie pomyślałam o tym w jaki sposób - językowo i koncepcyjnie, można by ubrać temat sąsiedztwa.

Chcąc zachować autentyczność można otrzeć się o sztucznie nadmuchany realizm. Natomiast jeżeli ktoś chciałby ująć ten temat w zabawny sposób, mógłby popaść w nie pożądany komizm i coś co tylko przypomina satyrę. Pozostaje jeszcze kwestia narracji, lepiej żeby historię opowiadał tylko jeden sąsiad, a może dobrym rozwiązaniem jest kilka historii z perspektywy różnych mieszkańców kamienicy?

Otworzyłam książkę, rozpoczęłam czytanie, i już wiedziałam że będzie coraz ciekawiej. „Sąsiady” to przede wszystkim zbiór opowiadań, jednak w miarę czytania odbiorca szybko się orientuje, że ich konstrukcja jest nieco bardziej skomplikowana niż zwykła opowieść. Autor powraca po jakimś czasie do wcześniejszych historii jednak opisuje je ponownie już z zupełnie innej perspektywy. Takie pokierowanie akcją sprawiło iż od początku do końca czujemy się jakbyśmy zamieszkali w konkretnej kamienicy, a jej współlokatorzy byliby od dawna i naszymi sąsiadami.

Co ważne w książce realizm przeplata się z wyobrażeniami sąsiadów, snami oraz nadnaturalnymi elementami i postaciami (na przykład gadający z sąsiadami królik), jednak w niektórych momentach odbiorca jest przez zbytnie nagromadzenie tych elementów znużony i przede wszystkim zmęczony.

Dlatego według mnie książka zyskała by o wiele bardziej, gdyby była mocniej osadzona w sferze rzeczywistości codziennej. Aczkolwiek taki zamysł fabuły pokazuje iż przedstawione historie posiadają swój indywidualny urok.

Autor balansuje pomiędzy różnymi odcieniami smaków i barw codzienności. Gorycz ubrana jest w słodką ironię, nieprawdopodobieństwo, niekiedy w intrygę i czasem naturalną kolej rzeczy.

Historie są opowiadane przez kilku bohaterów. Jednak można odnieść wrażenie, iż każdy kolejny bohater, który staje się również narratorem jest jeden. Na taką możliwość odczytu fabuły, wpłynęło uwypuklenie przez autora cech wspólnych, może niekiedy charaktery zostały przerysowane – jednak takie poprowadzenie postaci podkreśliło tylko oryginalny sznyt pisarski autora.

Książka ma jeszcze jedną ważną cechę – magię miejsca. Jest silnie wyczuwalna, a to jak przenika pośród ludzi – wpływa na nich, jest niemal na wyciągnięcie ręki..

Autor przedstawia nam świat, którego już nie ma, jednak do którego – pomimo zmian, które są dla nas wygodne, w jakiś sposób chcemy powrócić.

O Polsce wieku ubiegłego powstało wiele publikacji dotyczących miejskiego folkloru, tym samym wiele rozgrywało się w Warszawie. Język, kultura i tradycja tego miejsca jest jak magnes i wielu chce o niej pisać, a jeszcze więcej osób czytać.

Jednak ciężko znaleźć pozycję, której centrum było by życie codzienne, relacje i zależności ludzi żyjących w tak odległych już dekadach. Warto więc zainteresować się „Sąsiadami”, ponieważ Adrianowi Markowskiemu to właśnie się udało.

Odbiorcy wiedzą, że kiedyś były ferajny, a teraz są koledzy, że kamienice zamieniono na podwórka.

Jednak to, że mieszkając w jednej kamienicy ludzie nie tylko się znali, ale również ze sobą rozmawiali, to dla nich już kolejna z miejskich legend. Zdecydowanie warto ją znać i nie tylko o niej pamiętać, ale przede wszystkim pozwolić, aby była wciąż żywa.

Książka zdecydowanie do polecenia, nie tylko dla sąsiadów - ale przede wszystkim dla tych, którzy tylko zamieszkują obok nieznajomych im lokatorów bloku.

Katarzyna Prędotka
(katarzyna.predotka@dlalejdis.pl)

Adrian Markowski; „Sąsiady”; Prószyński i S-ka; Warszawa 2015



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat