Pewnego dnia, roku 1999, sławny i uznany autor, Nathan Fawles, ogłasza koniec swojej pisarskiej kariery. Pomimo tego iż napisane przez niego trzy powieści jednogłośnie zajmują pierwsze miejsca wśród rankingów wydawniczych; mimo że zjednał sobie rzesze wiernych i oddanych fanów, postanawia on zniknąć z piedestału i zaszyć się na Beaumont – dzikiej wyspie na Morzu Śródziemnym. Jego decyzja nie pozostawiła fanom zbyt szerokiego pola do domysłów, niemniej jednak tajemnicze zniknięcie pisarza budzi niemałe zainteresowanie, a masa ludzi pragnie dowiedzieć się, co takiego zmusiła Fawlesa do podjęcia tak nieoczekiwanej decyzji. Bisko dwadzieścia lat później na wyspę postanawia przypłynąć młody, początkujący pisarz, Raphael Bataille. Ma on jasno postawiony cel – maksymalnie zbliżyć się do Nathana Fawlesa i dowiedzieć się jak pisać, by być dobrym pisarzem. Wszystko komplikuje jednak niesłychana zbrodnia, która kładzie cień na spokojną i odizolowaną wyspę. Na plaży zostaje znalezione ciało martwej kobiety, a znalezisko to zbiega się w czasie z przybyciem na wyspę jeszcze jednej zdeterminowanej osoby – Mathilde Monney, młodej dziennikarki, która spróbuje rozwikłać wszystkie tajemnice zniknięcia ze sceny literackiej Fawlesa. Co łączy ze sobą tę dwójkę? Jakimi pobudkami kieruje się kobieta? I wreszcie, jakie sekrety skrywają pisarze?
Guillaume Musso nikomu przedstawiać nie trzeba – ten francuski pisarz to bezsprzecznie autor bestsellerowy, a jego książki sprzedają się z niesłabnącym zachwytem na całym świecie. Jego styl cechuje przede wszystkim łączenie w sobie tylko charakterystyczny sposób wątków miłosnych z kryminalnymi zagadkami oraz napięciem, trzymającym aż do ostatniej strony. W „Sekretnym życiu pisarzy” natrafiamy jednak na coś jeszcze. Musso w mistrzowski sposób przemyca tutaj swoje intymne i bardzo prywatne przemyślenia, jakby chciał zamanifestować jak ważna jest dla niego ta powieść. Moim zdaniem to jeszcze mocniej wpływa na jego kunszt literacki i pozwala nam na moment zbliżyć się do samego pisarza, niemalże wraz z nim odkrywać sekrety pisarzy.
„Sekretne życie pisarzy” zaskakuje już od pierwszych stron. Fabuła jest wykreowana znakomicie, a czytelnik po prostu musi przewracać kolejne strony, by dowiedzieć się jak ta historia się zakończy. Nic tutaj nie jest takie, jakie wydawać się może na początku. Bohaterowie wykreowani zostaje wręcz fenomenalnie, a fabuła rozkręca się coraz bardziej dosłownie z minuty na minutę. To nie jest taki zwyczajny kryminał, gdzie jest trup i szukamy zabójcy. O nie, Musso zadbał, by do ostatniej chwili naprowadzać czytelnika na zupełnie inne tory, by zmylić go, a w ostatecznym rozrachunku zaserwować mu finał, jakiego nie przewidziałby nawet w najśmielszych snach. Ja osobiście pochłonęłam tę książkę dosłownie w dwa wieczory, nie mogłam w żaden sposób się od niej oderwać i szczerze polecam ją wszystkim tym, którzy oczekują od literatury czegoś nieoczywistego, a zarazem świetnie napisanego i skonstruowanego.
Marcelina Nalborczyk
(marcelina.nalborczyk@dalejdis.pl)
Guillaume Musso, „Sekretne życie pisarzy”, Warszawa, Wydawnictwo Albatros, 2020 r.
Komentarze