„Sekretny język kotów” - recenzja

Recenzja książki „Sekretny język kotów”.
Książka od razu przyciągnęła mój wzrok, bo koty to moja wielka słabość i czasem lubię czytać z ironicznym uśmiechem o ich „typowych zachowaniach”. Uważam, że każdy kot to indywidualista, a moja kotka nieustannie utwierdza mnie w tym przekonaniu. Może autorka wpadła na coś nowego?

Wydawca obiecuje, że dzięki tej książce można dowiedzieć się, jak rozszyfrować mowę swojego kota. Poznamy komunikaty, przy pomocy których zwierzak sygnalizuje swoje potrzeby. Dzięki temu odczytamy, kiedy kot pragnie samotności, a kiedy marzą mu się pieszczoty. Codzienne zachowanie kota przestaną być dla właściciela zagadką.

Tytuł wydał mi się znajomy. I słusznie, bo jest to wznowienie książki z 2019 roku. Początkowo myślałam, że może to poszerzenie badań i odkryć Schotz o kotach, ale niestety tak nie było. Warto o tym pamiętać, sięgając po to opracowanie.

O książce nie zmieniam zdania i wciąż uważam, że to porządnie przygotowany opis i analiza powszechnych kocich zachowań. Autorka musiała dobrze zgłębić temat i przedstawiła go w sposób przystępny, posługując się językiem użytkowym, niekoniecznie naukowym czy poradnikowym. Jest to swego rodzaju poradnik, ale nie sztywny.

Ze słów autorki czuć ogrom uczuć żywionych do mruczków, którym niewątpliwie bardzo uważnie się przygląda. Właśnie na podstawie własnych obserwacji opisała różnego rodzaju kocie zachowania i rozebrała na czynniki pierwsze wydawane przez koty dźwięki. Poddała szczegółowym badaniom swoje koty, a część wyników przedstawiła w tabelach. Chwilami tekst przypominał rozprawę naukową, ale ze względu na liczne anegdoty i opisy codziennego kociego życia, książka nabrała lżejszego tonu. Jak już pisałam, autorka bardzo skupiła się na swoich kotach, więc wnioski o kocim języku, spisała na ich podstawie. Zachowania swoich pupilów przełożyła na ogół kotów, a jak wiadomo, kot kotu nie jest równy. Książka może więc być inspiracją, pomocą, jednak nie ma co liczyć, że wszystko, co w niej napisano, pasować będzie 1:1 do każdego kota zawsze i wszędzie.

Wydanie z 2025 roku prezentuje się o wiele lepiej. Okładka pełna milusińskich od razu kusi. To całkiem przyjemna, nieźle napisana książka, jednak nie uważam jej za niezbędną lekturę. Swojego kota wystarczy słuchać. Myślę jednak, że pewne niejasne wskazówki dawane przez nasze koty,  mogą po przeczytaniu tej książki nabrać nowego znaczenia. Nowe wydanie „Sekretnego języka kotów” wizualnie moim zdaniem wygrywa z tym z 2019 roku, więc to po nie polecam sięgnąć zainteresowanym.

Kinga Żukowska
(kinga.zukowska@dlalejdis.pl)

Susanne Schotz, „Sekretny język kotów. Poznaj tajniki kociej mowy, aby lepiej zrozumieć swojego pupila”, Wydawnictwo Kobiece, 2025.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat