W dzisiejszych czasach najczęściej oglądanym przez wielu „krajobrazem” jest ekran komputera, telefonu komórkowego czy tabletu. Zamiast posłuchać śpiewu ptaków, rozkoszować się zielenią i niezwykłym zapachem przyrody, wolimy wstawiać nic nie wnoszące do życia własnego i innych zdjęcia, opatrując je dziesiątkami hashtagów. Bez Internetu i uwagi innych nasz świat nagle traci kolory. Wydawałoby się, że dzisiejsza rzeczywistość jest sytuacją bez wyjścia. Wystarczy jednak odłożyć elektronikę na bok, odważyć się na bycie offline i po prostu rozejrzeć się dookoła. Dopiero wyjście poza utarty schemat nowoczesności pozwala nam dostrzec, że prawdziwe szczęście to nie setki lajków i komentarzy, ale ledwo słyszalny szelest liści, delikatny wiatr i autentyczność, którą oferuje nam las i jego tajemniczy mieszkańcy.
Przemysław Barszcz w swojej książce „Sekretny dziennik lasu” zwraca uwagę czytelników na niezwykłą potęgę tego cudownego daru przyrody. Wielu z nas uważa pewnie, że las nie jest niczym szczególnym – ot, zwykłe drzewa i zwierzęta jakich wiele. Tymczasem okazuje się, że rzeczywistość, jaką widzimy jako ludzie, nie ma nic wspólnego z tym, jak ten tajemniczy świat odbierają jego „rdzenni” mieszkańcy. Autor książki przekonuje nas, że las jest o wiele cenniejszy i bardziej interesujący niż wirtualna rzeczywistość, w której od wielu lat próbujemy zaistnieć. Dopiero w zetknięciu z jej realnym odpowiednikiem zaczynamy doceniać naturę, która ma nam do zaoferowania o wiele więcej niż tak chętnie przez nas odwiedzane portale społecznościowe.
Książka Przemysława Barszcza nie jest zwykłym zbiorem ciekawostek – to cenny przewodnik po świecie przyrody, który dla wielu wydaje się być pospolity, a tak naprawdę kryje w sobie wiele tajemnic. Idealna lektura nie tylko dla miłośników lasów, ale także dla wszystkich tych, którzy już dawno dobrodziejstwa natury zepchnęli na dalszy plan swojego życia. „Sekretny dziennik lasu” fascynuje, daje do myślenia, a przede wszystkim przekonuje, że świat nie kończy się na własnych czterech kątach, Internecie i telefonach. Naszym jedynym zadaniem jako czytelników jest odpowiedzenie na tę zachętę i otworzenie się na starą-nową rzeczywistość. Wpuśćmy do swojego życia więcej żywych kolorów, przestańmy skupiać się na wirtualnym świecie i poznajmy inny wymiar prawdziwego szczęścia – wśród wielkich drzew, otuleni podmuchami wiatru, wsłuchani w cudowny śpiew ptaków.
Katarzyna Kubiak
(katarzyna.kubiak@dlalejdis.pl)
Przemysław Barszcz, „Sekretny dziennik lasu”, Eureka 2018
Komentarze