Jego twórcy powrócili z nową opowieścią po 25 latach, a my możemy zagłębić się w przerażający świat Laury Palmer, dzięki wznowieniu jej „Sekretnego dziennika…”
Córka reżysera serialu postanowiła opowiedzieć historię Laury jej własnymi słowami, dzięki pamiętnikowi prowadzonemu przez pięć lat, od dwunastych urodzin bohaterki. Ten zabieg pozwolił na stworzenie niepowtarzalnej atmosfery oraz zbudowanie więzi między czytelnikiem, a nastolatką zapisującą swoje, coraz mroczniejsze, sekrety.
Laura początkowo zdaje się być zwykłą amerykańską pięknością, którą czeka wybór na królową liceum, małżeństwo z najprzystojniejszym chłopakiem w szkole, a potem urodzenie mu gromadki ślicznych dzieci. Powoli jednak życie dziewczyny przybiera nieoczekiwany obrót, stając się prawdziwym koszmarem za sprawą tajemniczego BOBA, nawiedzającego ją coraz częściej i zmuszającego do coraz gorszych rzeczy.
Grzeczna uczennica powoli stacza się na dno: alkohol, narkotyki, coraz bardziej wyuzdany seks z kompletnie nieodpowiednimi partnerami, a potem prostytucja, samookaleczanie się. Na końcu tej drogi może być tylko jedno i widzowie serialu doskonale wiedzą, co czeka Laurę Palmer…
Wiarygodny opis dojrzewania naznaczonego koszmarem molestowania miejscami poraża brutalnością opisów, by za chwilę zmienić się w typowy pamiętnik nastolatki zachwyconej prezentami urodzinowymi. Jednak z każdą następną stroną ponury nastrój staje się coraz bardziej dominujący, zmieniając wpisy Laury w rozpaczliwy krzyk o pomoc.
Autorce udało się stworzyć naprawdę wciągającą opowieść, która nie daje jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy za upadkiem pięknej Laury stała jakaś mroczna siła, czy jedynie ona sama. Kolejne strony pokazują pogrążającą się w mroku dziewczynę, coraz bardziej samotną i przerażoną tym, co się z nią dzieje: choroba psychiczna, narkotykowe omamy, czy też potwór, którego nikt oprócz Laury nie widzi? Następujące po sobie, w coraz większych odstępach czasowych, wpisy pokazują coraz bardziej autodestrukcyjne zachowania narratorki, która sprawia wrażenie pogodzonej z nieuchronnym końcem i nie widzi nadziei na jakikolwiek szczęśliwe zakończenie swojej historii.
„Sekretny dziennik Laury Palmer” zdecydowanie nie należy do lektur lekkich i przyjemnych, jednak stanowi fascynujące dopełnienie serialu, pozwalające na lepsze poznanie jednej z ciekawszych postaci w historii telewizji.
Małgorzata Tomaszek
(malgorzata.tomaszek@dlalejdis.pl)
Jennifer Lynch, „Sekretny dziennik Laury Palmer”, Znak, Kraków 2017
Komentarze