Główną bohaterką jest Aneta, która postanawia wyjechać na wieś do swojej babci. Chce odpocząć, odetchnąć, spędzić czas z bliską osobą. Z każdym dniem zaczynają do niej wracać wspomnienia. Nie wszystkie są dobre i niektóre na pewno chciałaby na zawsze wyrzucić ze swojej pamięci, jednak jak wiadomo, te najgorsze wyplewić jest najtrudniej. Spotkanie z dawnym przyjacielem uświadamia Anecie, że to, co przeżyła kiedyś, położyło się cieniem na całym jej życiu. Kobieta postanawia wrócić pamięcią do traumatycznych przeżyć i dojść do wewnętrznego zdrowia.
Autorka zbudowała fabułę, która opiera się głównie na życiorysie dwóch postaci - Anety i Rafała. Przeszłość i teraźniejszość co chwilę się ze sobą splatają, a dzięki retrospekcjom można lepiej zrozumieć aktualną sytuację kobiety. Ogromna ilość opisanych uczuć i emocji pozwala mocno zagłębić się w to, co myśli i czuje Aneta, stworzyć jej portret psychologiczny. Czasami podczas czytania miałam wrażenie, że bohaterka jest osobą, która nie do końca potrafi sobie poradzić sama ze sobą i oczywiście zdaję sobie sprawę, że taki był zamysł autorki, jednak chwilami bohaterka była w moim odczuciu mocno irytująca, sama nie do końca wiedziała, czego chce. W tej opowieści emocji jest tyle, że pomimo krótkiej treści, nie udało mi się przeczytać wszystkiego w jeden wieczór. Musiałam odkładać książkę i wracać do niej kolejnego dnia. Czy jest to opowieść, która rezonuje w człowieku po jej przeczytaniu? W moim odczuciu nie. Natomiast na pewno jest to historia, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Jest to gratka dla tych, którzy lubią nuty psychologiczne w opowieściach, ale także dla tych, którzy uwielbiają czytać o tajemnicach i odkrywanych sekretach i kartka za kartką zastanawiają się, jak to się właściwie skończy. Warto dodać, że fabuła opowiedziana jest na podstawie prawdziwej historii.
Styl pisania autorki, jak również użyte przez nią środki językowe, oceniam bardzo pozytywnie. Książkę czytało się naprawdę dobrze. Na pewno nie jest to opowieść dla każdego, ale warto wyrobić sobie na jej temat własną opinię i samemu ocenić postawę głównej bohaterki. Każdy z nas skrywa jakieś sekrety, które w tej opowieści nazwane zostały „cieniami”, co bardzo dobrze oddaje to, co ciemne i trudne w naszym życiorysie. Czy Anecie udało się odnaleźć w sobie siłę i uporać się z problemami i traumami z przeszłości? Tego zdradzić oczywiście nie mogę. Mogę jedynie zachęcić do zagłębienia się w jej historię.
Elżbieta Kaźmierowska
(elzbieta.kazmierowska@dlalejdis.pl)
Anna Kujawa, „Sekrety”, Novae Res, Gdynia, 2024.
Komentarze