W dzieciństwie były najlepszymi przyjaciółkami, ale gdy starsza siostra wbrew woli rodziców opuszcza kraj, by zaznać życia w USA, ich stosunki się rozluźniają. Listy wysyłane są coraz rzadziej, a między kobietami piętrzą się sekrety i niedomówienia.
Po szesnastu latach życia na innym kontynencie, Ali postanawia uciec od niekochanego męża i razem z trójką dzieci wrócić do rodzinnej Irlandii. Spodziewa się, że rodzina przyjmie ją z otwartymi ramionami, ale ani matka, opiekująca się chorym ojcem, ani zapracowana siostra nie chcą brać na siebie kolejnego ciężaru w postaci krewnej z problemami. Dzieci nie akceptują decyzji matki o wyjeździe, nie wiedzą, że chce wziąć rozwód z ich ojcem, a w Irlandii są nieszczęśliwe – w USA, które dla Ali jest więzieniem, a dla nich domem, zostawiły wszystko, co znają i kochają.
Emma z pozoru prowadzi szczęśliwe, poukładane życie producentki programu telewizyjnego. W środku jednak jest w rozsypce – rozstała się z ukochanym, przed światem kryje sekret, który może zmienić całe jej życie, a nad jej pracą wiszą czarne chmury. Wizyta siostry wcale nie pomaga w ułożeniu wszystkiego od nowa.
Mimo wszystko, siostry próbują odbudować utracone relacje i ponownie nawiązać nić porozumienia. Wspólnie pracują nad rozwiązaniem problemów, które przyniosło im życie, udowadniając, że wspólne dźwiganie brzemienia tajemnicy jest łatwiejsze.
„Sekrety sióstr” autorstwa Clare Dowling, scenarzystki kultowego serialu „Fair City”, to powieść poruszająca trudne tematy, ale przy tym bardzo podobna do znanej irlandzkiej opery mydlanej – zwyczajnie nudna. Chociaż wprowadzenie historii za pomocą zamieszczenia listów wysyłanych do siebie przez siostry przed laty oraz zakończenie wątków w ten sam sposób, to ciekawe rozwiązanie, to jednak w samej fabule brakuje zwrotów akcji, jakiejś niepewności czy intrygujących niuansów. Jej treść to przeplatane ze sobą rozdziały prezentujące historię z punktu widzenia raz Ali, raz Emmy, dzięki czemu czytelnik poznaje podłoże zachowań obu sióstr, a także wątki poboczne.
Książka ta to z założenia opowieść o radzeniu sobie z trudnymi kolejami losu, ale podczas lektury nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że bohaterki same są sobie winne – gdyby nie niedopowiedzenia, brak asertywności i umiejętności rozwiązywania problemów, ich historia mogłaby potoczyć się zupełnie inaczej, a książka zakończyć dwieście stron wcześniej. Dodatkowo niezmiernie irytowało mnie zachowanie zarówno rodziców Ali i Emmy, zwłaszcza matki, jak i dzieci starszej siostry – ta czwórka bohaterów wykazuje skrajny brak szacunku dla drugiego człowieka i czułam się zwyczajnie zdegustowana, czytając jak matka głównej bohaterki poniża swojego chorego męża. W powieści brakuje przedstawienia jakiegoś pozytywnego wzorca osobowego – chociaż bohaterowie przechodzą przemianę, to jednak staje się to tak późno, że część czytelników może porzucić lekturę zanim jeszcze pojawią się pierwsze metamorfozy.
„Sekrety sióstr” to książka, którą można przeczytać i zapomnieć, bo nie pozostawia w czytającym niemal żadnych pozytywnych odczuć ani przemyśleń – brutalnie zaś ukazuje realia relacji rodzinnych. Po lekturze został we mnie niesmak i niechęć do ewentualnego sięgnięcia po inne pozycje Clare Dowling.
Ewa Mędrzecka
(ewa.mędrzecka@dlalejdis.pl)
Clare Dowling, „Sekrety sióstr”, Warszawa, Wydawnictwo Remi 2013
Komentarze