„Sekrety urody japońskich kobiet” - recenzja

Recenzja książki „Sekrety urody japońskich kobiet”.
W ostatnim czasie na polskim rynku pojawiło się mnóstwo książek poruszających tematykę pielęgnacji urody japońskich kobiet.

Na drogeryjnych półkach znajduje się wcale nie mniej kosmetyków rodem prosto z Japonii.

W czym tkwi sekret? Co takiego stosują owe kobiety, aby zachować młodość i piękny wygląd na długie lata? Tego dowiedziałam się z jednej z książek, która pojawiła się w księgarniach stosunkowo niedawno, bo w tym roku.

Zanim przejdę jednak do recenzji książki pod tytułem „Sekrety urody japońskich kobiet, jak zerwać z uzależnieniem od kosmetyków i osiągnąć cerę swoich marzeń” przybliżę pokrótce sylwetkę Pani Chizu Saeki. Kobieta jest znaną i cenioną w Japonii konsultantką kosmetyczną ekskluzywnych marek - Diora i Guerlaina, a także autorką bestsellerowych poradników o tematyce poruszającej pielęgnowanie cery. Założyła również szkołę wizażu i została właścicielką salonu kosmetycznego. Podsumowując: Osoba godna zaufania!

Ja też jej zaufałam i nie żałuję, a cenne rady Pani Chizu Saeki wzięłam sobie głęboko do serca i większość z nich sukcesywnie wcielam w swoje życie. Co prawda praktykuję je od około tygodnia, ale już jestem zadowolona – przede wszystkim z mojej motywacji i samozaparcia w dążeniu do zamierzonych celów.

Książka podzielona jest na osiem części – wstęp, sześć rozdziałów wraz z poradami, a także dodatek, dzięki któremu można zdiagnozować typ swojej urody. Poradnik nie należy do najgrubszych – 130 stron skrywa w sobie jednak niemałą dawkę wiedzy i porad dla każdej kobiety, która chce cieszyć się pięknem przez długie, długie lata. Pani Saeki wdraża czytelnika w to, jak rozpocząć świadomą pielęgnację swojej skóry oraz w jakie przybory i kosmetyki należy się zaopatrzyć. Nie są to jednak drogie czy wymyślne produkty, a zwyczajne rzeczy, które większość z nas ma w swoim domu – waciki, ręcznik czy czepek kąpielowy. Autorka książki szczególną uwagę przykuwa do masażu – w sposób zrozumiały przekazuje wiedzę o jego wykonaniu. W tym rozdziale nie zabrakło też odrobiny anatomii – struktura skóry jest dość skomplikowana i warto się z nią zapoznać. Poza tradycyjnymi technikami masażu twarzy, nie należy również zapominać o masażu limfatycznym, który ma zbawienne właściwości również na nasze samopoczucie.

Pani Saeki w swojej książce zapewnia czytelniczki, że same są w stanie osiągnąć efekty jak w salonie kosmetycznym i że nie muszą wydawać fortuny na specjalistyczne zabiegi. Podkreśla jak ważny jest codzienny, dokładny demakijaż, a także wyjaśnia na czym polega i czym powinien różnić się poranny i wieczory rytuał pielęgnacyjny.

Z książki „Sekrety urody japońskich kobiet…” dowiemy się również tego, jak szybko uzyskać efekt WOW przed np. randką czy nagłym nieplanowanym wyjściem. Dodatkiem do poradnika jest diagnoza typu cery. Ten załącznik znajdujący się na samym końcu książki uświadomił mnie, że każda kobieta jest inna i nie należy wychodzić z założenia, że jeżeli coś sprawdza się u mojej koleżanki, to sprawdzi się również i u mnie. Pani Chizu Saeki duży nacisk kładzie na obserwację swojej twarzy i na dokładne jej poznanie. Namawia swoje czytelniczki aby i one pielęgnowały swoją cerę zgodnie z jej potrzebami, bo tylko w ten sposób mogą osiągnąć cel, którym jest wydobycie naturalnego piękna.

Emilia Sękowska
(emilia.sekowska@dlalejdis.pl)

Chizu Saeki, Sekrety urody japońskich kobiet, jak zerwać z uzależnieniem od kosmetyków i osiągnąć cerę swoich marzeń, Vital Gwarancja zdrowia, Białystok 2018



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat