Taka jest właśnie Summer, bohaterka książki „Osiemdziesiąt dni niebieskich”. Poza wielką pasją do muzyki, ma także wielką pasję do mężczyzn i zabaw erotycznych z nimi. Przyjemność sprawia jej męska dominacja, podduszanie podczas współżycia czy krępowanie. Nie lubi stałych związków, ograniczają jej wolność, dlatego bardzo odpowiadają jej przygodne znajomości. Pomimo tej całej ostrożności udaje się dziewczynie nawiązać dłuższą znajomość z Dominikiem. Mimo dzielącej ich odległości, zostają kochankami. Z jednej strony Summer wydaje się być niezależna w stosunku do mężczyzn, jednak obserwując jej związek z Dominikiem, widać, jak bardzo jest uległa.
W pierwszej części książki ten związek był bardziej niszczący niż budujący, teraz staje się dużo korzystniejszy dla Summer. W porównaniu z pierwszym tomem powieści drugi wzbogacony jest o więcej elementów opisu przeżyć emocjonalnych bohaterów, nie ogranicza się tylko do opisu scen miłosnych, co niewątpliwie czyni go przez to atrakcyjniejszym.
„Osiemdziesiąt dni niebieskich” jest odzwierciedlaniem tego, w jaki sposób traktuje się miłość między kobietą a mężczyzną w dzisiejszych czasach, że bardzo często ogranicza się ona do seksu i przelotnej znajomości na kilka nocy. Nie ma czasu na głębsze uczucia między dwojgiem ludzi. Są one wręcz niewskazane, bo przeszkadzają. Na topie są kobiety, które nie zadają zbędnych pytań, tylko robią to, o co się je „prosi”.
„Osiemdziesiąt dni niebieskich” szczególnie dla młodszych, pełnoletnich czytelniczek może być jakimś źródłem informacji, niekoniecznie do zastosowania na już, ale tak po prostu, żeby wiedzieć. Bo o takich rzeczach zdecydowanie nie rozmawia się w domu i z koleżankami.
Agnieszka Krakowiak
(agnieszka.krakowiak@dlalejdis.pl)
Vina Jackson, „Osiemdziesiąt dni niebieskich”, Amber
Komentarze