"Sen Henny. Imperium Magów" – recenzja

Recenzja książki "Sen Henny. Imperium Magów".
Kontynent Henny ogarnęła wojna. Ludzie postanowili przeciwstawić się destrukcyjnej sile Imperium Magów. Czarny Zakon musi w końcu podjąć decyzję, po której jest stronie i czy dołączy do walki.

Teo, jeden z rycerzy należących do Czarnego Zakonu musi udać się na swoje rodzinne ziemie, gdzie na należnym mu tronie zasiada uzurpator - Mores. Aby umocnić swoją władzę postanawia poślubić siostrę Teo, którą porwał i więzi aktualnie w swojej twierdzy. Rycerz musi stanąć na wysokości zadania i podjąć się odbicia siostry z rąk porywacza oraz wyzwolić Henny, od okrutnego tyrana. W podróży towarzyszą mu przyjaciele. Jednak ich droga nie będzie łatwa. Nie tylko przez wichry wojny, ale również to, co każde z nich niesie w sercu.

"Imperium Magów" to kontynuacja pierwszej części ,,Sen Henny”. Od razu zaznaczę, że jeżeli nie znacie pierwszej części czasami możecie czuć się zdezorientowani. Świetnie czyta się ją jako całość przygód Teo, słabiej wypada już jako osobna książka. Mimo to napisana jest bardzo prosto, ale i plastycznie, dzięki czemu czyta się ją szybko i przyjemnie. Byłam mocno zaskoczona, kiedy dowiedziałam się, że autor jest Polakiem! Zdecydowanie jest to fantastyka wysokich lotów, która spokojnie może walczyć o uwagę z największymi światowymi twórcami.

Książka porusza wiele tematów. Oczywiście głównym wątkiem jest wojna, przez którą ginie wielu niewinnych ludzi. Czarny Zakon mógłby pomóc szybko zakończyć wojnę, ale oczywiście rycerze ciągle wahają się czy dołączyć czy nie do walk. Teo rusza na ratunek siostrze, choć wydaje mu się, że nie potrafi już kochać. Jednak nie może jej przecież zostawić w łapach takiego potwora jak Mores. Sam też nie ma łatwo, bo ciągnie się za nim utracona miłość w postaci wojowniczej Lei.

"Imperium Magów" to dokonała książka dla fanów fantastyki, mamy tu magów, elfy i nawet smoki. Wszystko jest dość wymieszane, ale dzięki temu tworzy się niezwykłe uniwersum, gdzie każdy znajdzie wątek dla siebie. Książka porusza też bardziej przyziemne tematy, a każdy z bohaterów staje przed różnego rodzaju dylematami, które mogłyby dotknąć każdego z nas. Bardzo podoba mi się to, że bohaterowie są wyraziści. Nie spotkacie tu postaci, które szybko wypadły by Wam z pamięci. Każdy z bohaterów jest inny, wyjątkowy i niewątpliwie bardzo wyrazisty.

Nie jest to książka, która powaliła mnie na kolana, ale jednocześnie także nie żałuję poświęconego na nią czasu. Jeżeli więc tak jak ja należycie do fanów fantastyki to koniecznie sprawdźcie obie części ,,Snu Henny”, a na pewno nie pożałujecie.

Ilona Cygan
(ilona.cygan@dlalejdis.pl)

Wells Artur, Sen Henny. Imperium Magów,  Konin, wyd.Psychoskok, 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat