Los bywa przewrotny. Przekonują się o tym bohaterki książki Teresy Anny Aleksandrowicz pt. „Cudowne życie Staśka i innych aniołów.” Bohaterki niezwykłe, nie żadne tam obecnie szalenie popularne kobiety sukcesu czy inne stające najczęściej na życiowym rozdrożu, tylko w różnych okolicznościach. Tutaj fabuła skupia się na historii trzech dziarskich staruszek, które pierwszą, a nawet drugą młodość mają już dawno za sobą. A perypetii w ich życiu co niemiara! Ich podeszły wiek wcale nie wyklucza istnych rewolucji, na które niejedna młodsza kobieta być może by się nie zdecydowała. Natalia, Marysia i Wanda nie mają już jednak czasu, by rozważać, co warto, a co nie.
Autorka stworzyła bardzo wyraziste postaci, które wyzwalają w czytelniku mnóstwo emocji. Nie brak tutaj wątków, przy których można zrywać boki ze śmiechu, nie brak też tych mniej wesołych, przedstawiających prozę życia ludzi w sędziwym wieku. Nie da się bowiem ukryć, że życie naszych bohaterek pełne jest samotności, która, niestety, tak często dotyka starsze osoby i które zdane są same na siebie. Każda z bohaterek jest inna, razem tworzą wybuchową mieszankę. Natalia podszyta sarkazmem rzuca ciętymi ripostami na prawo i lewo niezależnie od sytuacji, hipochondryczka Wanda umiera codziennie na coś innego, a bez Marysi niejeden miejscowy pijaczek już dawno umarłby z głodu.
Choć cała książka przesiąknięta jest humorem, to jednak autorka świetnie przemyca pod tą woalką zwykłe, ludzkie problemy: finansowe, zdrowotne, a nawet sercowe. Okazuje się bowiem, że 80 lat na karku to w żadnym razie nie powód do tego, by zamknąć się na miłość. Wręcz przeciwnie, to czas, by korzystać z jej uroków w pełni. A dzieje się w tej kwestii naprawdę sporo!
Dodatkowo życie staruszek obfituje w rozmaite niespodzianki za sprawą zdegradowanego filozofa Staśka, którego to dokarmiają, to ubierają, to przenocują. Wdzięczność z jego strony będzie niebywała, bo pewien prezent od losu zmieni wszystko. Sam Stasiek jest postacią szalenie intrygującą. Wykształcony, ale doprowadzony przez alkohol do ubóstwa, niejednokrotnie wywołuje w czytelniku skrajne emocje – od współczucia po złość. Nie sposób się nudzić w trakcie lektury.
Książka Aleksandrowicz to rewelacyjna, ciepła i pełna humoru historia o radzeniu sobie z codziennością i z życiem, którego tak naprawdę już niewiele zostało. Trzeba z niego zatem wycisnąć wszystko co najlepsze, bez zastanawiania się, co powiedzą inni.
Katarzyna Stec
(kultura@dlalejdis.pl)
Teresa Anna Aleksandrowicz, „Cudowne życie Staśka i innych aniołów”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2011
Komentarze