Jedna z mieszkanek Chapel Springs ogłasza konkurs na zagospodarowanie swojej rodzinnej posiadłości. Pani Simmons zamierza przekazać dom osobie, która przedstawi najciekawszy pomysł. Swoich sił w konkursie próbuje PJ McKinley – kobieta, która niedawno ukończyła szkołę gastronomiczną i marzy o otwarciu hotelu z restauracją. Do realizacji planu brakuje jej tylko pieniędzy na wynajem odpowiedniego lokalu. Drugim uczestnikiem konkursu jest Cole – mężczyzna, który pomimo młodego wieku został bardzo doświadczony przez los. Po stracie rodziców wychowywał się w rodzinach zastępczych i postanawia otworzyć dom przejściowy dla wychowanków domów dziecka, które ukończyły 18 lat i są zmuszone opuścić dotychczasowe miejsce pobytu. Tam miałyby się uczyć samodzielności. Nie dysponuje on jednak lokalem, który pozwoliłby na realizację pomysłu. Zarówno PJ, jak i Cole są przekonani o swojej wygranej, lecz w ferworze walki dostrzegają również zalety pomysłu przeciwnika. Starsza Pani nie mogąc się zdecydować, który z pomysłów wybrać, obmyśla sprytny plan. Przeciwnicy będą musieli schować dumę do kieszeni i wykazać się współpracą. Do którego z nich ostatecznie uśmiechnie się szczęście?
„Sezon życzeń” to niezwykła opowieść o dążeniu do realizacji marzeń nawet wbrew przeciwnościom losu. Aby zrealizować swoje zamierzenia często potrzeba wiele wysiłku. Nigdy jednak nie należy zrażać się niepowodzeniami, ponieważ to one sprawiają, że jesteśmy silniejsi i bogatsi o nowe doświadczenia. Powieść jest napisana językiem lekkim i przyjemnym, dzięki czemu czyta się ją w tempie błyskawicznym. Wszystkie wydarzenia opisywane są naprzemiennie z perspektywy głównych bohaterów, co sprawia, że czujemy się tak, jakbyśmy znajdowali się w samym centrum wydarzeń. Ta emocjonująca historia sprawiła, że już od pierwszych stron bardzo polubiłam głównych bohaterów. Razem z nimi przeżywałam wszystkie radości i smutki i było mi zwyczajnie przykro, kiedy książka dobiegła końca.
Wcześniej miałam okazję przeczytać inne książki z dorobku literackiego autorki i tak bardzo wpisywały się one w moje gusta czytelnicze, że nie mogłam się doczekać kiedy zasiądę do tej lektury. Tym bardziej, że sama okładka była dla mnie niezwykle zachęcająca – zimowa i świąteczna zarazem. Wnętrze również mnie nie zawiodło. Widać, że książka została napisana z ogromnym zaangażowaniem i dbałością o każdy, nawet najmniejszy szczegół. Jeżeli potrzebujecie chwili wytchnienia i pragniecie oderwać się od problemów dnia codziennego, to ta powieść okaże się dla Was idealna. Pozwala zrelaksować się i choć na chwilę przenieść do innej rzeczywistości. Gorąco polecam!
Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)
Denise Hunter, „Sezon życzeń”, Rzeszów, Wydawnictwo Dreams, 2017 r.
Komentarze