Najbardziej spodobało mi się to, że autorka nie stworzyła kolejnej prostej historii o wielkiej miłości, która pokonuje wszystkie przeszkody. Wręcz przeciwnie, pokazuje, że czasami uczucia nie wystarczają, aby wszystko ułożyło się idealnie. Weronika i Michał są starsi, bardziej doświadczeni przez życie i noszą w sobie wiele ran. Dzięki temu ich zachowanie wydaje się naturalne, a emocje, które przeżywają, są wiarygodne. Czytając kolejne rozdziały, miałam wrażenie, że obserwuję prawdziwych ludzi, a nie bohaterów wykreowanych wyłącznie na potrzeby romantycznej historii.
Dużym atutem książki jest sposób przedstawienia emocji. Autorka bardzo dokładnie pokazuje, jak wygląda życie po rozstaniu, kiedy człowiek próbuje iść naprzód, ale wciąż wraca myślami do przeszłości. Michał osiąga sukcesy zawodowe, jednak nie daje mu to szczęścia. Weronika również próbuje żyć dalej, lecz konsekwencje dawnych decyzji nie pozwalają jej o wszystkim zapomnieć. Dzięki temu historia nie skupia się wyłącznie na wątku romantycznym, ale porusza także temat samotności, poczucia winy i potrzeby wybaczenia zarówno innym, jak i samemu sobie.
Podczas czytania szczególnie zwróciłam uwagę na to, jak dobrze autorka buduje napięcie między bohaterami. Nie ma tutaj natychmiastowych wyznań miłości ani prostych rozwiązań. Każde spotkanie Weroniki i Michała wywołuje wiele emocji, a czytelnik zastanawia się, czy będą potrafili jeszcze sobie zaufać. To sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko, ponieważ trudno przewidzieć, w jakim kierunku potoczą się wydarzenia.
Bardzo podobał mi się również styl pisania Darii Twarożek. Język jest prosty i przystępny, ale jednocześnie pełen emocji. Autorka nie przesadza z opisami, dzięki czemu akcja rozwija się płynnie. Dialogi brzmią naturalnie, a bohaterowie mają własny charakter i sposób wypowiadania się. Dzięki temu łatwo zapamiętać poszczególne postacie i zrozumieć ich motywacje.
Książka porusza także temat marzeń i ceny, jaką czasami trzeba zapłacić za ich realizację. Michał spełnia swoje sportowe ambicje, ale okazuje się, że sukces nie zawsze oznacza szczęście. Weronika również przekonuje się, że nie da się uciec od własnych uczuć i przeszłości. W mojej opinii właśnie ten aspekt historii jest najbardziej wartościowy. Autorka pokazuje, że życie nie jest czarno-białe, a każdy wybór może prowadzić zarówno do czegoś dobrego, jak i bolesnego.
Jeżeli miałabym wskazać jakiś minus książki, byłoby to to, że niektóre wydarzenia wydawały mi się zbyt emocjonalne i momentami wręcz dramatyczne. Osoby, które nie przepadają za romansami pełnymi wzruszeń, mogą uznać niektóre sceny za przesadzone. Dla mnie jednak pasowało to do charakteru całej historii i sprawiało, że jeszcze bardziej angażowałam się w losy bohaterów.
Po przeczytaniu książki długo zastanawiałam się nad tym, jak łatwo jeden wybór może wpłynąć na całe życie człowieka. Historia Weroniki i Michała pokazuje, że czasami najbardziej bolą słowa, które nigdy nie zostały wypowiedziane, oraz decyzje podjęte w przekonaniu, że chronią bliską osobę. To opowieść o drugich szansach, ale również o tym, że nie wszystko można naprawić od razu.
Uważam, że „Sięgając marzeń. Tom 2” to bardzo dobra powieść obyczajowa skierowana głównie do osób lubiących emocjonalne historie o miłości i życiowych wyborach. Książka skłania do refleksji, wzrusza i sprawia, że trudno pozostać obojętnym wobec losów bohaterów. Z pewnością poleciłabym ją czytelnikom, którzy cenią historie o uczuciach, tęsknocie oraz walce o szczęście mimo przeciwności losu.
Julia Wierczyńska
Daria Twarożek, „Sięgając marzeń. Tom 2”, Wydawnictwo Novae Res, Gdynia, 2026.
Komentarze