„Siła dobra” – recenzja

Recenzja książki „Siła dobra”.
W czym tkwi sekret dobrego życia? Świat oczami Dalajlamy może być cenną lekcją, przewodnikiem i księgą mądrości.

Daniel Goleman – autor „Inteligencji emocjonalnej” jest osobą adekwatną do podejmowania tego rodzaju tematu. Jest światowym autorytetem, który przybliża nam postać Dalajlamy. Mnogość tego typu książek to duże wyzwanie dla dzisiejszych pisarzy. Trzeba wykazać się oryginalnością, pomysłowością i innowacją przekazu. Stąd ciekawe połączenie dwóch wspaniałych osobowości staje się intrygujące. Książka na pewno nie jest typowym poradnikiem, który wskazuje jak żyć. Jest bardziej filozofią życia, którą warto wyznawać. Problem, jaki się pojawia to altruizm. W dzisiejszych czasach nie umiemy, a może nie chcemy tak żyć. Każdy walczy o swoje i martwi się o siebie. Dalajlama nie skupia się na życiu naszym, a bardziej na życiu tego, co dzieje się wokoło. Na życiu planety, naszych bliźnich czy ogólnie – relacji. Cała praca i cały sęk polega na tym, aby być po prostu dobrym człowiekiem. Wcale nie chodzi o dążenie do celu, o zarabianie pieniędzy i osiąganie sukcesu. Chodzi o to, aby zacząć wykazywać większe zainteresowanie i empatię, względem drugiego człowieka. Takie życie to wspaniała receptura na to, aby nie nam, ale każdemu żyło się lepiej. Wszelkie wojny i współczesne zło to „zasługa” człowieka. Tego, że nie umie zbudować poprawnej i głębokiej relacji. Stąd uważam, że książka jest niezrozumiała i niedzisiejsza. Niestety. Wielu z nas po jej przeczytaniu może wyciągnąć błędne wnioski. Mam żyć tak, aby innym żyło się lepiej? Być może w tym tkwi sekret, w który mało, kto wierzy. Ważnym elementem książki jest samo życie Dalajlamy, jako wzoru do naśladowania. Wyzbywa się on dóbr materialnych, na cześć godnego życia. Na pewno da się to połączyć, lecz dla niego taka potrzeba nie istnieje. Większość ze swoich dochodów przeznacza on na cześć potrzebujących. Medytuje kilka godzin dziennie, ma do siebie ogromny dystans i jest szczęśliwym człowiekiem. Jest przeciętny, zwyczajny, normalny – takie zdanie ma o sobie. Jego skromność i pogoda ducha powinny stać się wzorem, który warto naśladować. Dalajlama zwraca uwagę na coś, co dla przeciętnych zjadaczy chleba jest zupełnie nieistotne. Przyroda i wszystko, co nas otacza cierpi przez nas. Wojny, klęski, zaniedbania. Nikt nie zwraca uwagi na to, w czym zawiera się sekret życia. W całej książce przewija się biografia Dalajlamy. Nie są to nudne, historyczne fakty z jego życia. Wszystko jest częścią jego egzystencji, która może być dla nas cenną lekcją.

Książka niesztampowa i warta przeczytania. Lubię treści, które na pewno w jakiś sposób mogą przyczynić się do poszerzenia naszego światopoglądu. Ktoś, kto jest człowiekiem dobrym, szlachetnym i wrażliwym, zawsze może przekazać coś, co stanie się dla nas wartościowe. Nie mogę powiedzieć, że jest to lektura przełomowa i obowiązkowa, ale na pewno potrzebna. Zwraca uwagę na wiele kwestii, o których, na co dzień zapominamy. Warto przeczytać, zakodować i zastosować w życiu codziennym. Jeżeli jest nawet najmniejsza szansa na polepszenie stanu życia naszych bliźnich, to, dlaczego nie…

Paula Purgał
(paula.purgal@dlalejdis.pl)

Daniel Goleman, Siła dobra – świat oczami Dalajlamy, Rebis, Poznań 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat