„Siła ziół” – recenzja

Recenzja książki „Siła ziół”.
Zioła najczęściej znajdują swoje zastosowanie w kuchni, a przecież śmiało możemy je stosować w leczeniu różnych chorób czy jako składnik kosmetyków.

Oczywiście do tego jest potrzebna chociaż podstawowa wiedza o nich i ich właściwościach. I tu z pomocą laikom przyszła Patrycja Machałek tworząc książkę zatytułowaną „Siła ziół”.

Pozycja ta wyróżnia się na księgarskich półkach nie tylko wyglądem, chodź nie byłabym sobą, gdybym nie pochwaliła jej wydania. Mały format mieszczący się do większej torebki, twardą okładkę i przyjemny w dotyku papier na stronice. Od razu urzekła mnie prosta, minimalistyczna okładka, sporo pastelowych delikatnych kolorów, zdjęcia ziół, a także najważniejsze treści wyróżnione w ramkach.

„Siła ziół” podzielona jest na trzy główne części. Najmniejsza - „Krótki niezbędnik” bardzo zwięźle opisuje np. czym różni się napar od odwaru, jak zrobić ziołowe wino czy syrop. Można ją nazwać wstępem do głównej części książki, czyli do „Przepisów” i „Ziół”.

Jak sama nazwa wskazuje, w rozdziale „Przepisy” autorka zawarła szereg receptur na różnego rodzaju preparaty ziołowe np. wspomagające odporność, poprawiające trawienie, wyciszające, do zastosowaniu przy problemach skórnych. Przepisy są proste i łatwe w przygotowaniu, dokładnie opisane, nieraz z dodatkowymi wskazówkami np.przechowywania, bądź okresu przydatności. Czy to receptura na wino na bezsenność, czy domowy odświeżacz do ust są do zrobienia przez każdego, nawet nie bardzo zdolnego kucharza – zielarza.

W kolejnym rozdziale zatytułowanym „Zioła”, autorka przedstawia czytelnikowi kilkanaście najpopularniejszych, bądź najłatwiej dostępnych, a z cudownymi właściwościami, ziół. Każdy opis zaczyna się od kilku słów wstępu, który zawiera krótką historię pochodzenia rośliny, czy informację o jakiejś legendzie z nią związaną. Następnie Machałek wylicza właściwości określonego zioła i dokładnie opisuje jak go używać i po co, jak wyhodować, kiedy zbierać liście czy kwiaty. Te mini rozdzialiki o ziołach są krótkie, zwięzłe i na temat. Nie ma tu monotonnych opisów rodem z lekcji biologii czy z leksykonów. Znajdziemy tu raczej konkretne, wartościowe informacje.

Przyznam się szczerze, że nie sądziłabym (jakby mi ktoś wcześniej powiedział), że książka o ziołach może mnie tak zainteresować. Spodobało mi się podejście autorki. Pokazała czytelnikowi, że stosowanie ziół to nie tylko przyprawianie nimi potraw, ale samodzielne i proste ich wykorzystywanie w leczeniu różnych schorzeń czy robieniu z nich kosmetyków na problemy skóry i włosów. Z „Siłą ziół” zamierzam mocno rozbudować swój ziołowy kątek na balkonie.

„Siła ziół” idealnie wplątuje się w wszechobecny nurt dbania o siebie, ekologii czy powrotu do natury. Autorka w prosty i naprawdę przystępny sposób zaciekawia tematem i daje odwagę, by z magicznych właściwości ziół skorzystać samemu.

Anna Pytel
(anna.pytel@dlalejdis.pl)

Patrycja Machałek, „Siła ziół”, Wydawnictwo Znak, Kraków, 2018 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat