„Siła złego na jednego” - recenzja
bez którego nie mielibyśmy okazji poznać twórczości Olgi Gromyko czy też Kseni Basztowej i Wiktorii Iwanowej.
W „Sile złego na jednego” wracamy do świata wykreowanego przez te dwie ostatnie pisarki; do świata pełnego humoru, akcji oraz pogrywania ze stereotypami literackimi.
W pierwszej części cyklu - „Książę ciemności” - poznaliśmy Dirana, syna Mrocznego Władcy, siedemnastoletniego chłopaka traktowanego jak duże dziecko przez wszystkich dookoła i z tegoż to powodu cierpiącego.
Diran przy pierwszej nadarzającej się okazji postanawia dowieść, że jest mężczyzną i ucieka z domu, postanawiając zapisać się do szkoły magii. Jako że jest to fantastyka, nasz bohater przed wyruszeniem w podróż, musi zebrać drużynę. Traf chce, że jest nią ekipa Jasnych, teoretycznie wrogo nastawionych do Mrocznego Władcy i jego potomstwa. Człowiek w potrzebie jednak nie może wybrzydzać i tak oto Diran rusza na przygodę wraz z drużyną złodziejaszków.
W drugim tomie cyklu dzieje się równie dużo: wesoła kompania zmierza nadal do szkoły magii, przy okazji, rzecz jasna, co rusz ładując się w jakieś tarapaty. Autorki wprowadzają dużą ilość bohaterów drugo- i trzecioplanowych, wypełniając kolejne strony nietuzinkowymi i barwnymi postaciami przy okazji znacznie wzbogacając naszą wiedzę o świecie przedstawionym, a także znajdując kolejne okazje do przerzucania się sarkastycznymi ripostami. Momentami, ilość wydarzeń składających się na akcję, może przytłaczać, jednak pisarki zgrabnie łączą wszystko w całość okraszoną dużą dawka humoru.
Koniecznie trzeba także wspomnieć o naprawdę wdzięcznym przekładzie Ewy Białołęckiej, która świetnie poradziła sobie z trudnym zadaniem przełożenia barwnego i wypełnionego dowcipami języka, na pewno znacznie przykładając się do pozytywnego odbioru całości.
Historia Dirana i jego kompanii wciąga, bawi i pozostawia czytelnika z lekkim niedosytem, sprawiającym, że ten naprawdę niecierpliwie wygląda zakończenia całej serii.
Małgorzata Tomaszek
(malgorzata.tomaszek@dlalejdis.pl)
Ksenia Basztowa, Wiktoria Iwanowa, „Siła złego na jednego”, Wydawnictwo: Papierowy Księżyc, Miejsce: Słupsk, Rok: 2019
Ostatnio dodane
- „Zbrodnia w hidżabie. Na książęcej farmie” - recenzja
- „Ten, który wiedział” – recenzja
- „Ślepą, czarną nocą” – recenzja
- „Smerfy i Halloween. Świat Smerfów. Tom 5” – recenzja
- „Droga Kobiety” – recenzja
- „Potwory z archiwum. Mój rok grozy ze Stephenem Kingiem” – recenzja
- „Góralu, czy ci nie żal? Opowieść o zatraceniu” – recenzja
- „Demoniczne dwudziestolecie” – recenzja
- „Germinal” – recenzja
- „Yakari. Zemsta rosomaka. Tom 26” - recenzja

Komentarze