„Siostra naszego Boga” – recenzja

Recenzja książki „Siostra naszego Boga”.
Każdy z nas mógłby wymienić kilka lub kilkanaście osób, które znamy tylko z imienia i nazwiska. Jedną z nich dla wielu jest z pewnością opisana przez Pawła Zuchniewicza Hanna Chrzanowska.

Okładka książki idealnie oddaje ukrytą w niej treść. Białe tło, a na nim zdjęcie głównej bohaterki – bez żadnych dodatkowych zdobień czy ilustracji – w końcu historia takiej postaci obroni się sama, a jej wizerunek z pewnością pozostanie w sercach czytelników na długo. Jeszcze przed zagłębieniem się w treść książki nie miałam pojęcia, czego tak naprawdę mogę się po niej spodziewać. Mimo że twórczość Pawła Zuchniewicza jest mi już znana, myślałam raczej, że będzie to kolejna pozycja, którą bez zająknięcia można zaliczyć do typowych biografii. Nic bardziej mylnego. Autor stworzył genialny opis życia Hanny Chrzanowskiej w postaci jedynej w swoim rodzaju powieści, przeplatanej zapiskami głównej bohaterki. Język książki dosłownie rzuca na kolana i nie pozwala oderwać od niej wzroku.

Hanna Chrzanowska, jak możemy się dowiedzieć już z samej okładki, wywarła swą życiową postawą ogromny wpływ nie tylko na życie zwykłych Krakowian, ale także (a może nawet przede wszystkim) Karola Wojtyły, czyli późniejszego papieża Jana Pawła II. Poznajemy ją jako młodą dziewczynkę, która zmagając się z ciężką chorobą została przyjęta do szpitala, gdzie mogła poznać pracę lekarzy i pielęgniarek, a także życie samych chorych i ich zmagania z cierpieniem. Zachęcona przez swoją matkę po powrocie ze szpitala wydaje otrzymane od rodziców pieniądze na ubrania dla pewnego chorego chłopca. Cudowny początek życiowej drogi małej Hanny niejako zapowiedział jej dalsze losy – Chrzanowska została pielęgniarką, pomagała tym osobom, od których wszyscy inni odwrócili już wzrok, stając się symbolem prawdziwego poświęcenia i miłości bliźniego.

Każda osoba, której czyny odbijają się szerokim echem po kraju i po świecie, zasługuje na to, by uwiecznić jej sylwetkę i przekazać jej ideały kolejnym pokoleniom. Opisywana przeze mnie książka z pewnością spełnia to zadanie, jednak jej autor poszedł jeszcze dalej. Pozwolił nam nie tyle poznać postać Hanny Chrzanowskiej, ale towarzyszyć jej w każdej chwili jej życia, uchylając rąbka tajemnicy jej istnienia. Suche fakty i daty nigdy nie oddają emocji, pasji – tutaj mamy do czynienia z prawdziwie żywą historią, która pozostawia trwały ślad w naszych sercach – taki ślad, który tętni życiem i kieruje naszą drogę w tą lepszą stronę. To niesamowite, że kilkaset zapisanych stron może nieść ze sobą tak ogromny ładunek emocjonalny i taką wartość. Rzadko natykam się na takie pozycje, więc tym bardziej jestem przekonana, że nie może ona tkwić spokojnie na półkach w księgarniach czy bibliotekach. Każdy powinien zapoznać się z jej treścią i wprowadzić z pozoru nic nieznaczące słowa w czyn.

Na koniec jeden krótki apel do Was wszystkich – nie wahajcie się przed kupnem tej książki. Każda godzina, minuta, a nawet sekunda z nią spędzone będą procentowały w Waszym życiu i dadzą fantastyczne owoce – możecie być tego pewni.

Katarzyna Kubiak
(katarzyna.kubiak@dlalejdis.pl)

Paweł Zuchniewicz, „Siostra naszego Boga”, Wydawnictwo Znak 2017



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat