„Skóra” – recenzja

Recenzja książki „Skóra”.
Jeden dzień, nowa zbrodnia — w „Skórze” Piotra Kościelnego śmierć nie bierze wolnego, a każda kolejna ofiara zostawia po sobie tylko krew. To opowieść, w której makabra staje się codziennością.

To moje drugie spotkanie z twórczością Piotra Kościelnego — pierwsze miało miejsce w 2019 roku przy okazji premiery książki „Zwierz”, która zrobiła na mnie dość dobre wrażenie.

Kolejna książka, „Skóra”, to ugruntowanie pozycji Piotra Kościelnego jako autora makabrycznych opisów zbrodni, w których brutalność nie zna granic. Morderstwa przedstawiane są tu z intensywną dosłownością, kojarząc się z ogromną ilością krwi, przemocy i fizycznego okrucieństwa.

We Wrocławiu dochodzi do serii brutalnych morderstw, które wstrząsają zarówno policją, jak i opinią publiczną. Ofiary są torturowane i okaleczane, a sprawca zdaje się działać według przemyślanego, choć przerażającego, planu. Śledztwo prowadzi zespół policjantów, którzy muszą zmierzyć się nie tylko z brutalnością zbrodni, ale też z własnymi demonami i presją otoczenia. Z czasem ujawniają się powiązania między sprawami, które prowadzą do coraz bardziej mrocznych odkryć. To historia o zemście, traumie i cienkiej granicy między ofiarą a oprawcą.

W książce „Skóra” Piotra Kościelnego głównym bohaterem jest doświadczony nadkomisarz Władek Majchrzak, który dowodzi specjalną jednostką powołaną do schwytania inteligentnego i psychopatycznego mordercy. Majchrzak to człowiek z charakterem — twardy, zdeterminowany, jednak prześladowany przez traumy z przeszłości, co sprawia, że jego psychologiczne wątki są równie ważne jak samo śledztwo. To właśnie jego postać sprawia, że w tej całej makabrze można się na chwilę zatrzymać. Wewnętrzne rozdarcie, ludzkie odruchy i osobiste demony nadają historii emocjonalnej głębi.

Zasada pisania Kościelnego zdaje się brzmieć: jeden dzień, jedna zbrodnia — codziennie nowa masakra, nowe ciało. Choć taki rytm podkręca tempo i podtrzymuje napięcie, chwilami staje się męczący przez nadmiar brutalności. Jak na kryminał, jest tego po prostu za dużo. Oczekiwałam trochę więcej finezji, niedopowiedzeń czy subtelnej gry z czytelnikiem, zamiast ciągłej, bezlitosnej dosłowności.

W tym momencie na rynku wydawniczym dostępne są także opowiadania Stephena Kinga ze zbioru „Jest krew…”, które — choć sam autor nie jest tu u szczytu swoich możliwości — opierają się na zupełnie innej zasadzie pisania. King stawia na klimat, niedopowiedzenia i subtelnie budowane napięcie, udowadniając, że można tworzyć opowieści o zbrodni i grozie bez epatowania dosłownością. To inny kaliber literacki, który pokazuje, że mniej czasem znaczy więcej. Chyba właśnie tego mi trochę zabrakło w książce „Skóra” — więcej rasowego kryminału, a mniej rozbudowanych opisów zbrodni. Zamiast ciągłego epatowania brutalnością, wolałabym więcej śledztwa, napięcia i psychologicznej gry z czytelnikiem.

W książce „Skóra” pojawia się nieco za dużo wątków, przez co niektóre z nich zostają potraktowane zbyt powierzchownie. Zakończenie, choć spójne z całością, jest w dużej mierze przewidywalne. Podobnie jak cała powieść rozwija się w ekspresowym tempie, co momentami odbiera historii głębię i napięcie. Zaletą „Skóry” jest to, że skutecznie skupia uwagę czytelnika i wciąga od pierwszych stron — czyta się ją bardzo szybko. Mimo dużej liczby wątków ciąg przyczynowo-skutkowy jest dobrze przemyślany, a narracja prowadzona w sposób logiczny i spójny. Dzięki temu całość pozostaje klarowna i angażująca aż do końca.

Pomimo oczywistych braków i niedociągnięć, które momentami rozczarowują, „Skóra” wciąż może być dobrą opcją na letnie popołudnie — zwłaszcza dla fanów makabrycznych, krwawych opowieści. To szybka, intensywna lektura, która nie sili się na głęboką analizę, ale skutecznie dostarcza mocnych wrażeń.

Sylwia Wasin
(sylwia.wasin@dlalejdis.pl)

Piotr Kościelny, „Skóra”, Wydawnictwo Initium, Kraków, 2025.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat