Takiego w pełni ukształtowanego, ale równocześnie zagubionego człowieka możemy poznać w książce Dariusza Adamowskiego „Skrawki”. Historii Marka – pisarza, który zmaga się z niezdiagnozowaną narkoleptyczną chorobą – nie da się opowiedzieć jednym tchem.
Fragmentaryczność i brak ciągłości chronologicznej to charakterystyczne cechy książki, którą trzymam w rękach. „Skrawki” to nieco chaotyczny, ale równocześnie głęboko poruszający zbiór urywków z życia głównego bohatera. Każdy z miniaturowych rozdziałów jest jak gdyby błyskiem aparatu fotograficznego, w którym zamknięte jest wybrane zdarzenie z życia głównego bohatera. Jako czytelnik nie potrafiłam przewidzieć jakie zdjęcie autor zdecyduje się pokazać na kolejnych stronicach tej powieści.
Dariusz Adamowski bardzo trafnie nakierowuje uwagę odbiorcy na kolejne aspekty i problemy, z którymi mierzy się główny bohater – Marek. Trudna relacja z ojcem, który po wylewie wymaga stałej opieki, zakończenie długoletniego związku, powrót do zapomnianych Ukazów – wsi która kojarzy się w równej mierze z błogością jak i bólem, skomplikowane relacje z mężczyznami, a wcześniej poszukiwanie własnej seksualności. W tej historii nie znajdziemy zaskakujących zwrotów akcji, wybuchów i fajerwerków, ale prawdziwą opowieść o prawdziwym człowieku. Nawet podczas poruszania tak trudnych tematów jak śmierć czy choroba, można wyczuć w tej książce naturalność i swojskość. Zupełnie jak gdyby podczas czytania odbiorcy również przenosili się na kilka chwil do spokojnych Ukazów i tam w ciszy przyglądali się wydarzeniom i uczuciom towarzyszącym głównemu bohaterowi.
Niemal czterysta stron zajmuje głównemu bohaterowi odnalezienie się w nowej – wiejskiej – rzeczywistości. Nie jest to łatwy proces, ponieważ najpierw musi poradzić sobie z demonami przeszłości, ale również żałobą po ojcu i utraconej miłości. Mimo swojej chaotycznej formy „Skrawki” to pełnoprawna zamknięta powieść, która ma w sobie wiele głębi i skłania czytelnika do przemyśleń.
Weronika Skwarek
(weronika.skwarek@dlalejdis.pl)
Dariusz Adamowski, „Skrawki”, Novae Res, Gdynia 2021.
Komentarze