„Śledztwa na czwórkę z plusem” - recenzja

Recenzja książki „Śledztwa na czwórkę z plusem”.
Książka opisująca zwariowane perypetie pewnej nauczycielki z zamiłowaniem detektywistycznym.

„Śledztwa na czwórkę z plusem” to wciągająca i zwariowana powieść kryminalna, w której opisano cztery spontaniczne śledztwa prowadzone przez licealną nauczycielkę historii. Eliza Bielska bardzo chętnie angażuje się w poszukiwanie odpowiedzi na nurtujące ją pytania, nawet wtedy, gdy oznacza to narażanie się na niebezpieczeństwo. Nieustępliwa w swoich poczynaniach Eliza robi wszystko, by prowadzone przez nią dochodzenia kończyły się zawsze sukcesem, nawet jeśli kosztuje ją to bardzo wiele wysiłku i czasu. „Mam niezdrową tendencję, zwłaszcza gdy coś mnie martwi lub niepokoi, do rozkładania takiej sprawy na czynniki pierwsze, na najdrobniejsze kawałeczki, na analizowanie jej z każdej możliwej strony”.

W sukurs bohaterce przychodzi często pewien młody policjant oraz szkolna sekretarka, która dysponuje imponującą wiedzą o wszystkim i wszystkich mieszkańcach miasteczka. Upór, dedukcja i determinacja samozwańczej pani detektyw sprawia, że nie są jej straszne żadne kryminalne afery. Czytelnik szybko przekonuje się o tym, że kto podpadnie bohaterce, nie może liczyć na taryfę ulgową. Poczynania niezgodne z prawem są bowiem skrupulatnie zgłaszane przez Elizę stróżom prawa.

„Śledztwa na czwórkę z plusem” to powieść z wartką akcją i nietuzinkowymi przygodami głównej bohaterki. Wyrazistość Elizy dodaje lekturze kolorytu, dostarczając odbiorcy tekstu mnóstwa czytelniczych wrażeń. Główna postać utworu to kobieta z krwi i kości, która ma mnóstwo zalet, ale i wad. Perypetie Elizy Bielskiej przypominają o tym, że życie prowincjonalnej nauczycielki nie musi być nudne. To od nas bowiem w dużej mierze zależy, jakie mamy pasje i czym na co dzień się zajmujemy.

„Śledztwa na czwórkę z plusem” to przyjemna i intrygująca lektura, w której wątki kryminalne przeplatają się z wątkami obyczajowymi i romantycznymi. W powieści nie brakuje dramatycznych i poruszających momentów, ale obecne są w niej także treści humorystyczne. Kto skusi się na tę lekturę, poczytać będzie mógł nie tylko o nieszablonowych dochodzeniach kryminalnych, ale również o tym, jaki jest człowiek. Polecam.

Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)

Elżbieta Barczyk, „Śledztwa na czwórkę z plusem”, Wydawnictwo Novae Res, Gdynia, 2025.




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat