Tytułowa bohaterka książki „Księga Elżbiety” za sprawą traumatycznego przeżycia, odnalezienia martwego ciała dziecka, zadaje sobie odwieczne pytania na temat życia i śmierci, sprawiedliwości w kontekście religijnym oraz filozoficznym. Widząc rozpacz rodziców zmarłej dziewczynki, cierpi, po czym zapada w sen. W nocy śni jej się Staruszka, która mówi jej o źródle życia, które może dać odpowiedź na wszelkie pytania i które nigdy nie wysycha. Elżbieta zauważa, że te okoliczności nie mogą być przypadkiem, więc postanawia wyruszyć w podróż mającą na celu odszukanie źródła życia, żywiąc przy tym nadzieję, że odnajdzie odpowiedzi na nurtujące ją pytania. W tym miejscu zaczyna się punkt właściwy książki, a mianowicie podróż. Bohaterka wyrusza w drogę wraz ze swoim przyrodnim bratem Dawidem oraz krewną Miriam. Czeka ich kilka przygód oraz doświadczeń mogących zmienić ich stosunek do codziennego życia, a także wiele nauczyć.
Kompozycja książki jest dość specyficzna, gdyż łączy w sobie wiele epizodycznych historii, a w zasadzie przypowieści nawiązujących do Biblii. Książka pośrednio nawiązuje do Pisma Świętego niemal przez cały czas, zarówno treścią jak i formą. Znaleźć w niej możemy wiele zdań parafrazujących najbardziej znane fragmenty biblijne. Nawet imiona bohaterów do niej nawiązują. Pomimo, że zakłada się, że to właśnie Elżbieta jest główną bohaterką powieści, trudno trzymać się tego wrażenia podczas lektury. Wynika to z faktu, iż postacie nie są zbyt głęboko i rozlegle opisane, a w konsekwencji wydają się równe sobie. Pod każdą postacią kryły się wyjątkowe historie oraz pouczające, życiowe morały. Zakończenie powieści oferuje nam istotne credo, którym rzeczywiście warto kierować się każdego dnia. Zdawałoby się, że bohaterka podaje nam na tacy proste rozwiązania banalnych problemów. Jednak w rzeczywistości są to kwestie, o których mimo, że każdy z nas wie, to o nich zapominamy i często trudno wprowadzić je w życie.
Dorobek literacki Joann Davis stanowi dziewięć książek. Aczkolwiek „Księgę Elżbiety” można uznać za kwintesencję jej twórczości. Przypomina nam bowiem o tym, co najważniejsze w bardzo przystępny sposób. Każdy zapewne z niniejszej pozycji zabierze coś adekwatnego do własnego życia. Dla mnie osobiście najważniejszą rzeczą, jaką zawdzięczam książce, jest przypomnienie, że to właśnie sercem należy się kierować, by móc żyć zgodnie z samym sobą.
Agnieszka Ziętek
(agnieszka.zietek@dlalejdis.pl)
Joann Davis, „Księga Elżbiety”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2011
Komentarze