„Potrzeba matką wynalazków” – gdy okazało się, że syn Iwony Zasuwy zmaga się z wieloma alergiami, postanowiła pomóc mu odpowiednim jedzeniem. Liczne restrykcje pokarmowe mogą sprawić, że dieta stanie się jałowa i nudna, jednak w tym przypadku nie było takiej opcji. Autorka postanowiła zawalczyć nie tylko o zdrowie, ale i smak syna. Tak powstał blog i książki z serii „Smakoterapia”.
Historia rewolucji kuchennych w domu Iwony Zasuwy zaczęła się od chęci pomocy dziecku, ale z czasem czytelników na blogu przybywało, a przepisy bez glutenu, nabiału i cukru zyskiwały coraz większą popularność. Ludzie coraz bardziej zwracają uwagę na to co jedzą, a bycie zdrowym jest po prostu w modzie. Nikt jednak nie chce rezygnować z dobrego smaku. Tym sposobem doczekaliśmy się już przepisów wydanych jako „Smakoterapia 2”.
„Smakoterapia 2” zachęca już samą okładką, która jest naprawdę wyjątkowo ładna. Zaraz po krótkim wstępie przechodzimy od razu do przepisów. Książka została podzielona na trzy części – przepisy na potrawy słodkie i wytrawne oraz dodatkowe ciekawostki i triki od autorki. Zastanawiacie się pewnie, jak to słodkie skoro bez cukru? A jednak da się i sięgając po książkę, zobaczycie ile mamy słodkich alternatyw. Dla łasuchów „Smakoterapia 2” to prawdziwy raj. Są tutaj przepisy na wszelkiego rodzaju ciasteczka, pralinki, desery i musy, ciasta, a nawet lizaki! W dziale ze słonymi potrawami znajdziemy niebanalne pomysły na przygotowanie wszelakich warzyw oraz na inne dania – placki, makarony. Na samym końcu Iwona Zasuwa dzieli się z nami swoimi ulubionymi przepisami na posypki smakowe i podstawowe sosy czy kremy.
Przepisów jest naprawdę dużo, bo cała książka liczy ponad trzysta stron, więc niezależnie od preferencji kulinarnych każdy na pewno znajdzie tutaj coś dla siebie. Zadowoleni będą zarówno mali i duzi odbiorcy tych kulinarnych pyszności, bo autorka zadbała o różnorodność przepisów. Dodatkowym plusem jest też to, że większość przepisów jest zdecydowanie prosta oraz nie wymaga wielu wyszukanych składników. Z książki będą miały również pożytek osoby na diecie wegańskiej. Składników pochodzenia zwierzęcego pojawia się w niej naprawdę niewiele i można je bez problemu zastąpić bądź ominąć.
Jeśli więc dopiero zaczynacie swoją przygodę z kuchnią pozbawioną alergenów czy wręcz przeciwnie – gotujecie tak od dawna i zaczyna wam powoli brakować pomysłów, to „Smakoterapia 2” będzie dla was idealnym wyborem. Jest to zdecydowanie pozycja nietuzinkowa, pełna zdrowych przepisów, które absolutnie nie są pozbawione smaku.
Joanna Złomańczuk
(joanna.zlomanczuk@dlalejdis.pl)
Iwona Zasuwa, „Smakoterapia 2”, Edipresse Polska, Warszawa, 2018
Komentarze