Tę trudną tematykę podjął w swojej książce dr Chauncey Crandall. Jako doświadczony kardiolog, który bardzo często stykał się w swojej pracy ze śmiercią i którego dotknęła śmierć syna, przedstawia umieranie jako coś, co przynosi nam ukojenie. Wszystkie opisane historie to dla autora powody do umocnienia wiary. Niemal na każdej stronie książki autor podkreśla ważną rolę Boga w naszym życiu i swoją niezachwianą wiarę. Książka nasycona jest cytatami z Biblii, które mają potwierdzać to, co dzieje się z ludzką duszą po odejściu z tego świata. Odnajdziemy tam niemal wszystkie cechy „nowego życia”, a także słowa pacjentów, którzy już nie boją się śmierci.
„Dopóki na twoim elektrokardiogramie nie ma linii prostej, nie nadszedł jeszcze twój kres”
Czytelnik szukający spektakularnych opisów tego, jak wygląda życie po życiu może się nieco rozczarować. Przywrócenie funkcji życiowych opisywanych pacjentów postrzegane jest w kategoriach cudu, który nierzadko był wynikiem gorliwej modlitwy doktora Crandalla. Co ciekawe, tak głęboka wiara w lekarzu rozwinęła się właśnie dzięki nauce. Przypadki, z którymi stykał się w czasie praktyki lekarskiej coraz bardziej udowadniały mu, że za sytuacjami, których nie potrafi wytłumaczyć medycyna stoi coś więcej.
Autor łączy pracę lekarza z posługą duchową. Więcej jednak znajdziemy odniesień do Biblii i prób pokazania uzdrowienia pacjentów za pomocą modlitwy, niż naukowego wyjaśnienia powrotu śmiertelnie chorych do zdrowia.
Lektura konfrontuje czytelnika z wiarą, która stawiana jest na najwyższym poziomie. Nie ma tu miejsca na chłodne i sceptyczne spojrzenie na ludzki organizm, na niewyjaśnione przypadki medyczne. Jest za to podkreślanie bożej miłości, jej ogromnej mocy i czynienia cudów.
Autor szukał odpowiedzi na pytanie "Czy niebo istnieje?" i wyciągnął wiele zaskakujących wniosków, choć często jednostronnych. Zabrakło mi w książce spojrzenia okiem lekarza, bo – mimo że autor opisywał przypadki swoich pacjentów – niemal na każdej stronie podkreślana była rola wiary i uzdrowienia dzięki modlitwie i znakom dawanym od Boga. Momentami można było odnieść wrażenie, że lekarz zwraca uwagę głównie na stronę duchową swoich pacjentów i nie skupia się zbytnio na ich stanie fizycznym. Zdarzały się też momenty, w których zachowania lekarza stawiały go niemal na równi z egzorcystami – doktor bowiem podejmował się prób wypędzania złych duchów.
Sięgnij po tę lekturę, jeśli szukasz świadectwa osoby silnie wierzącej, przypisującej niemal każdy aspekt naszego życia sile wyższej. W przeciwnym razie, no cóż, możesz się lekko rozczarować…
Sandra Wróbel
(sandra.wrobel@dlalejdis.pl)
Dr Chauncey Crandall, Śmierć nie istnieje , Warszawa, Fronda, 2016
Komentarze