„Śmierć z ogłoszenia” – recenzja

Recenzja książki „Śmierć z ogłoszenia”.
Lata 30. to burzliwy rozkwit kina w Polsce i czas tworzenia się wpływowych osobistości.

Niestety w środowiskach artystycznych niespodziewanie zaczynają pojawiać się serie morderstw ludzi związanych z filmem. Śledztwo przejmuje nieoceniony komisarz Kornel Strasburger, który ma za zadanie jak najszybciej powstrzymać nieobliczalnego zabójcę.

Lata 30. to bardzo charakterystyczny dla Polski czas. W większych miastach na ulicach królują automobile, powozy konne czy unikatowe tramwaje, wieczorami zaś tłumnie oblegane są kawiarnie i restauracje przez wystrojonych gentelmanów i eleganckie panie z klasą. Moda z pewnością była wówczas ważnym aspektem, ale nie tylko w kwestii ubrań – również w sposobie spędzania czasu wolnego. Chętnie czytano książki, gazety oraz powszechnie zachwycano się kinem. Nawet mimo dość powszechnego bezrobocia i niskich płac, ludzie starali się, oczywiście na miarę swoich możliwości, obcować z kulturą. W tej pięknej, wręcz zachwycającej otoczce Grzegorz Kalinowski osadził ciekawych, charyzmatycznych bohaterów – zarówno fikcyjnych, jak i realne postacie, czyli gwiazdy ówczesnego kina.

Kornel Strasburger był komisarzem policji, który kierował niewielką jednostką zajmującą się rozwiązywaniem starych, jak dotąd niewyjaśnionych spraw. Miał zespół zaufanych i zgranych ludzi, którym spokojnie mógł powierzyć każde zadanie. Od pewnego dnia do grupy Strasburgera zaczęto kierować skomplikowane sprawy związane z zabójstwami ludzi ze środowisk artystycznych. Policja rozpoczęła intensywne śledztwo, w wyniku którego próbowała być o krok dalej od mordercy, bowiem walka zaczęła się toczyć o życie innych, niewinnych osób.

Osadzenie wartkiej akcji i ciekawej fabuły wręcz w wymarzonych latach, biorąc pod uwagę tematykę kulturową, to ogromna zaleta tej książki. Nie sądziłam, że powieść o tematyce kryminalnej może być aż tak wysublimowana! Mam na myśli nie tylko opisany w pierwszym akapicie klimat, ale także dobór słów samego autora. Tę publikację po prostu trzeba przeczytać, aby się przekonać. Na pochwałę również zasługuje doskonała kreacja bohaterów  – zarówno tych artystycznych, zmanierowanych, niekiedy oderwanych od rzeczywistości oraz policyjnych, odważnych, poświęcających wiele dla swojej pracy, niekiedy żądnych przygód. Ponadto oprócz bohaterów fikcyjnych, przewijają się tu także takie osobistości ze świata kina jak: Bodo, Fogg, Samosarska, Kiepura czy Dymsza, co dodatkowo nadaje „realny” charakter opisanym zdarzeniom. Czas spędzony z tą książką stanowił dla mnie ciekawą przygodę literacką i chętnie sięgnę po więcej podobnych publikacji.

Ewelina Grzesiuk
(ewelina.grzesiuk@dlalejdis.pl)

Kalinowski Grzegorz, „Śmierć z ogłoszenia”, Muza, Warszawa 2019



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat