Bohaterowie normalnie pracują, a Pulpet i Prudencja chodzą do szkoły, tyle że ich edukacja jest szybsza, bo dojrzewają w innym tempie niż ludzie. Poznajemy ich przygody związane z faktem, że są smokami, przez co często traktowani są jako atrakcja turystyczna. Jesteśmy również świadkami ich zwykłej egzystencji, sprzeczek rodzeństwa, pierwszych miłosnych westchnień Pulpeta i marzeń o odnalezieniu krewnych.
Trzeba podkreślić, że ta książka to bez wątpienia nowy krok na drodze socjalizacji najmłodszych. Joanna Olech nadaje bowiem swoim bohaterom cechy i umiejętności, które stereotypowo przypisane są jednej płci. I tak oto Prudencja potrafi bez mrugnięcia okiem wyregulować obroty w skuterze czy rozpoznać markę samochodu. W dodatku głośno manifestuje, że chce zostać strażakiem dziewczyną. Pulpet zaś ima się rzeczy bardziej dziewczyńskich, jak choćby pisanie wierszy. Rozważna i romantyczny bez dwóch zdań.
W całej historii znajdziemy mnóstwo odniesień do popkultury. Przewijają się one mimochodem głównie w rozmowach. A to gdzieś ktoś wspomni o Dodzie, a to okazuje się, że facebook może być elementem życia także smoczego i co więcej, może przyczynić się do realizacji długo snutych planów i to z sukcesem. Zastanawia więc, do kogo tak naprawdę skierowana jest książka. Jeśli do dzieci, to muszą się one cechować ogromną inteligencją, by wyłapać wszystkie niuanse, sarkazm płynący z dialogów Pulpeta i Prudencji. Chyba że potraktują historię powierzchownie, jako smoczą opowiastkę z happy endem. Więcej zabawy podczas lektury zdecydowanie będą mieli dorośli.
Katarzyna Stec
(katarzyna.stec@dlalejdis.pl)
Joanna Olech, "Pulpet i Prudencja", Wydawnictwo Znak, Kraków 2010
Komentarze