Udowadniają, że los doświadcza bezlitośnie, skazując na cierpienie. To fizyczne, kiedy nasze ciało atakuje choroba. I to, kiedy cierpi dusza, bo patrzymy jak ktoś z naszych bliskich odchodzi do coraz to innych kobiet lub przyglądamy się powolnemu umieraniu kogoś z naszego otoczenia, nie mogąc mieć na to żadnego wpływu. Przykre, ale niestety prawdziwe.
To książka o silnych kobietach. Takich, które wbrew przeciwnościom losu, potrafią mocno zacisnąć zęby i walczyć jak lwice: o rodzinę, o zdrowie, o szczęście, o marzenia. Nie przychodzi to łatwo, często okupione jest nieludzkim wysiłkiem, ale wiara, że warto, staje się motorem napędowym ich działań. Zmagają się z uczuciami, czasem coś przemilczą w dobrej wierze, by kogoś nie zranić. Są empatyczne i z sercem na dłoni. Kobiety w każdym calu, które postawione w trudnej sytuacji, zrobią wszystko, by z niej wybrnąć, choć czasem zwyczajnie się nie udaje.
Te historie poruszają, bo przecież każda z nas równie dobrze jak bohaterki książki, mogłaby się podzielić zapewne niejedną intymną opowieścią. Wiele czytelniczek dostrzeże w nich siebie, swoje problemy. Być może znajdzie nie tyle ich rozwiązanie, ale wskazówkę, jaki krok poczynić dalej lub nie czynić go w ogóle.
Bohaterki książki Moniki Gajdzińskiej pokazują różne oblicza walki z przeciwnościami losu. Walki, w której przeciwnik nie zawsze jest pionkiem, którego można łatwo wyeliminować. Życie byłoby wówczas zbyt kolorowe. A tak ma swoje blaski i cienie, z którymi trzeba sobie radzić.
Katarzyna Stec
(katarzyna.stec@dlalejdis.pl)
Monika Gajdzińska, "Jestem kobietą. Prawdziwe historie", Wydawnictwo Dobra Literatura, Gdańsk 2010
Komentarze