Punktem wyjścia w powieści jest zaginięcie Ryszarda, który 23 grudnia, zgodnie z wieloletnią tradycją, wyrusza do Lasu Ponurego po choinkę i nie wraca. Sprawa pozostaje niewyjaśniona przez dwadzieścia pięć lat – aż do chwili, gdy mężczyzna niespodziewanie pojawia się w domu nieświadomy upływu czasu. Jego powrót zamiast ulgi przynosi niepokój i uruchamia lawinę pytań, z którymi mierzy się jego syn Piotr, dziś policjant. Szybko okazuje się, że Las Ponury skrywa znacznie więcej sekretów, a zniknięcie Ryszarda było tylko jednym z wielu.
Śmielak mistrzowsko buduje napięcie, zaczyna od mocnego uderzenia, a potem konsekwentnie prowadzi czytelnika przez labirynt półprawd, niedopowiedzeń i fałszywych tropów. To powieść, która odwraca schematy: zamiast prostych odpowiedzi oferuje kolejne wątpliwości, zmuszając do ciągłej reinterpretacji wydarzeń. Fabuła jest precyzyjnie skonstruowana, pozbawiona dłużyzn, a finał zaskakujący i długo pozostający w pamięci.
Ogromnym atutem książki jest warstwa psychologiczna. Autor bez taryfy ulgowej pokazuje destrukcyjny wpływ alkoholizmu, przemocy i toksycznych relacji rodzinnych. Bohaterowie nie są jednoznaczni moralnie – trudno ich polubić, ale łatwo zrozumieć, skąd biorą się ich wybory. Las Ponury pełni tu rolę silnego symbolu: jest jak uzależnienie, które wciąga, niszczy i nie pozwala o sobie zapomnieć. Z kolei śnieg staje się metaforą zapomnienia – chwilowego przykrycia win i krzywd, które prędzej czy później muszą wyjść na jaw.
Nie zabrakło również charakterystycznego dla Śmielaka czarnego humoru, który w odpowiednich momentach rozładowuje napięcie, nie odbierając historii jej ciężaru. Zimowa sceneria i duszny klimat potęgują poczucie niepokoju, sprawiając, że książkę czyta się jednym tchem.
„Śnieg przykryje” to znakomity thriller kryminalny z mocno rozbudowanym tłem psychologicznym i społecznym. To opowieść o winie, odpowiedzialności i konsekwencjach, przed którymi nie da się uciec, nawet jeśli na długie lata przykryje je śnieg. Lektura wciągająca, niepokojąca i dająca do myślenia – zdecydowanie warta polecenia.
Dominika Poroszewska
Michał Śmielak, „Śnieg przykryje”, Skarpa Warszawska, 2025.
Komentarze