Sookie Stackhouse i nadnaturalny bajzel



- Dużo więcej – odrzekłam cicho i całkiem spokojnie. – Cały inny świat.”

Dla Sookie Stackhouse, kelnerki z małego miasteczka Bon Temps w Luizjanie, świat ma coraz mniej tajemnic. Codziennie w barze spotyka dziwne istoty i chociaż nie może wyczytać nic z ich myśli, jak ma się to z ludźmi, oswoiła się. Tym bardziej, że jej były chłopak Bill, był wilkołakiem. Teraz brat został zmiennokształtnym i gdy tylko nadchodzi pełnia zmienia się w pumołaka. Wydawałoby się, że po bitwie pomiędzy czarownicami a wampirami i wilkołakami, wszystko się unormuje i miasteczko znów stanie się na powrót senne. Jeden strzał, kolejne. Ponownie w mieście zaczyna odczuwać się niepokój. Ludzie zaczynają podejrzewać Jamesa Stackhouse’a. Na dodatek Sookie wcale nie ma czystego sumienia…

„Martwy jak zimny trup” Charlaine Harris to piąta już część książek o przygodach dziewczyny obdarzonej przez los umiejętnością czytania w myślach. Żyje w świecie syntetycznej krwi wymyślonej przez Japończyków, która utrzymuje względny porządek między przedstawicielami innych gatunków. Wampiry krwawią, cierpią, ale szybciej się regenerują, więc mają przewagę nad człowiekiem. Ale i one nie są niezniszczalne. Wszelkie powszechnie znane sposoby na nie działają, więc zaostrzony drewniany kołek lub kawałek srebra może ochronić niejedną ludzką istotę.

Fani serii (bądź serialu „Czysta krew” na jej na podstawie) nie będą zawiedzeni. Akcja zaczyna się właściwie od pierwszych stron, bez zbędnych omówień i powtórzeń. Przypadkowi czytelnicy (bo jednak natrafić na piątą część, nie czytając poprzednich nie uważam za świadome działanie) mimo to szybko odnajdą się w świecie „martwych aż do zmroku”. Nie sugerujcie się tanio brzmiącym tytułem, aczkolwiek nie oczekujcie czegoś nadzwyczajnego. Kolejna wciągająca książka z elementami romansowymi i kryminalnymi, omotana nadnaturalnym tłem. „Martwy jak zimny trup” to piąta z jedenastu planowanych tomów w serii. Kolejna, „Definitywnie martwy” ukaże się w księgarniach na początku przyszłego roku. O zainteresowaniu świadczy fakt, że prawa autorskie do serii sprzedano w ponad 20 krajach. Pomimo tego, że książka ukazała się po raz pierwszy w 2005 roku, korzysta z szału na wszystko, co związane jest z wampirami. A więc tak korzystają – i czytelnicy, i wydawnictwa. Skorzystasz i ty?

Iwona Kusiak
(iwona.kusiak@dlalejdis.pl)

Charlaine Harris, „Martwy jak zimny trup”, MAG, Warszawa 2010


Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat