„Soraya” – recenzja

Recenzja książki „Soraya”.
Niezwykle wzruszająca opowieść o trudnym życiu w realiach wojny, jak również o realizacji marzeń, poszukiwaniu szczęścia i miłości.

Książka jest niezwykle pouczająca. Przedstawia życie codzienne osób mieszkających w krajach dotkniętych wojną, którzy „musieli pogodzić się z tym, co niosło życie”. Ich walkę o każdy dzień i ciągłą ucieczkę przed śmiercią. Pokazuje ogromne cierpienie osób, którym wojna zabiera ukochane osoby i dorobek całego życia. Lektura skłania do refleksji, pokazuje, że my wiodąc spokojne i szczęśliwe życie często nie zastanawiamy się nad tym jakie tragedie dotykają ludzi zamieszkujących odległe kraje. „Takie jest życie ofiar wojny: wypełniają je niepokój i rezygnacja, w naturalny sposób powiązane z niepewną przyszłością, jaką niesie każdy kolejny krok”. Kobiety nie mogą spełniać swoich marzeń i realizować się zawodowo – są tylko żonami i matkami, zamkniętymi w czterech ścianach domu…

Główną bohaterką książki jest dziewiętnastoletnia Syryjka o imieniu Soraya. Jej ogromnym marzeniem jest zostanie krawcową, choć wie, że te marzenia nigdy się nie urzeczywistnią ze względu na specyfikę traktowania kobiet przez mężczyzn w kraju, w którym zamieszkuje. Na wojnie traci brata, jej rodzinny dom zostaje doszczętnie zniszczony przez pocisk. Rodzina musi zacząć swoje życie zupełnie od nowa, w nieznanym dotąd miejscu. Ich celem jest Turcja. Soraya razem z matką oraz rannym ojcem udają się do obozu dla uchodźców. Tam jednak  zło także czai się na każdym kroku. Ich życie ponownie jest zdominowane przez takie emocje jak podejrzliwość, strach i czujność. By ratować swoją córkę przed piekłem panującym w obozie Heysem decyduje się na poważny krok – wydanie córki za mąż.

W znalezieniu odpowiedniego kandydata pomagają mu znajomi Turkmeni z obozu, w którym przebywają. Jadąc do swojego przyszłego męża Soraya dowiaduje się, że będzie drugą żoną mężczyzny starszego od niej o trzydzieści lat. Widząc go po raz pierwszy nie kryje przerażenia, nie wyobraża sobie, że może traktować go jak męża, co najwyżej człowieka, który bardzo jej pomógł. Pierwsza żona Murata pała do niej ogromną nienawiścią. Mężczyzna jednak bardzo zabiega o względy Sorayi, obdarowuje ją prezentami. Staje się jej coraz bardziej bliski. Czuje się przy nim bezpieczna, spędza z nim każdą wolną chwilę i nie wyobraża sobie, że mogłaby się nim dzielić z jakąkolwiek inną kobietą. Po pewnym czasie kobieta zdaje sobie jednak sprawę z tego, że w ogóle nie zna człowieka, z którym się związała. Po roku wszystko się zmienia, nic nie jest już takie jak na początku ich znajomości. Zaczyna wyczuwać w nim fałsz. „Zrozumiała, że Murat jest człowiekiem, który wciąż chce czegoś więcej, czegoś nowego”. Wszystko staje się dla niej jasne – początkowo tak bardzo się starał, by ukryć swoje prawdziwe oblicze. „Uświadomiła sobie, że Murat samolubnie ją wykorzystał, nigdy jej nie kochał”. Okazuje się, że mężczyzna jest śmiertelnie chory. Po kilku miesiącach walki z rakiem umiera. Kobieta zostaje zupełnie sama, bez dokumentów, pieniędzy, domu i rodziny. „Czy szkody wyrządzone przez mężczyznę, którego kochała, naprawdę mogą być gorsze od wojny?”. Czy Soraya odnajdzie jeszcze w życiu szczęście?

Naprawdę warto przeczytać tę książkę. Jest niezwykle wciągająca, nie można się od niej oderwać. Pokazuje nam świat, którego nie znamy, zawiera mnóstwo emocjonujących opisów, które sprawiają, że wszystkie wydarzenia możemy przeżywać razem z bohaterami. Postać głównej bohaterki jest wykreowana niezwykle realistycznie. Lektura zaciekawiła mnie tak bardzo, że po cichu mam nadzieję na jej kontynuację.

Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)

Meltem Yilmaz, „Soraya”, Warszawa, Wydawnictwo Marginesy, 2017 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat