„Spódniczka ze starej podszewki” - recenzja

Recenzja książki „Spódniczka ze starej podszewki”.
Opowieść o ludziach, którym wojna zabrała wszystko i na zawsze odmieniła życie.

„Spódniczka ze starej podszewki” to prawdziwa, wzruszająca historia, momentami również brutalna i niesprawiedliwa, obrazująca czasy II Wojny Światowej. Historia pełna nadziei, rozpaczy, strachu, walki o wolność. Autorka w przedmowie wprowadza atmosferę poruszenia i pewnej melancholii. Tłumaczy cel napisania powieści. Już te kilka pierwszych słów buduje odpowiednią aurę i wpływa na wyobraźnię. Klimat dawnych lat oddziałuje na czytelnika z ogromną siłą. Jak gdyby sam przeżywał tę historię.

Początek książki opowiada o szczęśliwym dzieciństwie Janki i jej najbliższych, marzeniach i planach na przyszłość. Autorka przybliża nam okoliczności poznania się rodziców dziewczynki. W tle jednak słychać pogłoski o nadciągającej wojnie, wskutek czego Janka wraz ze swoją siostrą i mamą opuszcza poznańskie Winogrady i wyrusza do rodziny, do Białegostoku. Z powodu zajęcia przez Armię Czerwoną tej części Polski trafia na Syberię, gdzie doświadcza cierpienia i głodu.

Każdy rozdział książki rozpoczyna się cytatem. Trudno powiedzieć, że wszystkie piękne, ale takie słowo przychodzi mi na myśl. Niektóre są złowieszcze i bardzo przejmujące. Wprowadzają czytelnika do tego co ma się wydarzyć. Powieść wzbogacona jest również o poruszające czarno-białe fotografie, które nadają realizmu oraz osobliwego klimatu. Znajdziemy tu także krótkie fragmenty listów. Cała ta kompozycja jest niesamowita. Osoba czytająca przenosi się do tamtych okrutnych wspomnień.

Urszula Ziober opisała bardzo trudne i jednocześnie ważne wspomnienia. Sposób w jaki to zrobiła – styl i język – oczarowały mnie. Książka porusza wszystkie wrażliwe struny w naszym organizmie i wywołuje ogromne emocje. Było wiele momentów, w którym uroniłam łzy. Pomimo że wiele razy czytałam książki dotyczące tematu wojny, to przy każdej następnej literaturze tego typu zastanawiam się jak to możliwe, żeby ludzie ludziom wyrządzili taką krzywdę. Autorka opisuje wydarzenia z niesamowitą wrażliwością i czytelnik tak je właśnie odbiera. Zaciskałam pięści, gdy czytałam o udręce, głodzie i śmierci niewinnych ludzi. W najgorszych snach nie mogę wyobrazić sobie co przeżywali ludzie, których ta sytuacja dotknęła. Ślady psychiczne pozostawiają piętno do końca życia. Nie da się wrócić do normalnej codzienności po przejściu takiego piekła.

Ta książka na pewno pozostanie w mej pamięci bardzo długo. Prawdziwa, bolesna, wciągająca historia. Każdy powinien ją poznać, aby być świadomym przeszłości Polski oraz aby pamiętać o tych, którzy już nie opowiedzą nam podobnej historii.

Patrycja Trzcionkowska
(patrycja.trzcionkowska@dlalejdis.pl)

Spódniczka ze starej podszewki, Urszula Ziober, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 2017



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat