Michalina Skoczylas, tudzież Harda, jeśli brać pod uwagę pseudonim męża, to młoda, pełna energii kobieta, która wkłada całe swoje serce w prowadzony wraz z przyjaciółką Zuzą salon kosmetyczny. Niestety, Henrykowi, wspomnianemu mężowi, dla Misi serca brakuje. Ma go za to całkiem sporo dla brudnych interesów (i lśniących diamentów), bo, oczywiście zupełnym przypadkiem, jest… szefem śląskiej mafii. Na domiar złego, jego żona nie ma o tym bladego pojęcia, dlatego gdy na parkingu wyrasta przed nią drągal, facjatą przypominający Marcina Prokopa, informując, że Hardy został aresztowany, traktuje to jako żart na Prima Aprilis. Myśląc, że mężczyzna, noszący swoją drogą adekwatny pseudonim „Igła”, jest złodziejem samochodów, pokornie oddaje mu swoje kluczyki – i tak miała problemy z parkowaniem. Ale gdy zaczyna przypuszczać, że złodziej dybie na jej torebkę z zielonej skórki… Co to, to nie! W ruch idzie zakupiona chwilę wcześniej łopata! To jednak nie koniec problemów.
Wątki miłosne zdecydowanie w książce „Łopatą do serca” są na drugim planie, bo na światło dzienne wychodzą brudne sprawki Hardego, garnki z podwójnym dnem barwnej Ryszardy vel. Riczardy, operacje plastyczne i bohaterowie o podwójnej tożsamości, a na ścianie w mieszkaniu Michaliny pojawia się czarne C, które wcale nie jest fototapetą. Nie należy też umniejszać znaczenia tytułowej łopaty – z pozoru prosty przyrząd ogrodniczy może okazać się niemal bronią sieczną w rękach rozjuszonej kobiety!
Nie sądziłam, że połączenie komedii i kryminału, w dodatku z wątkiem romansowym, może być tak udane! Gdyby nie wystarczyło umieszczenie w książce „Łopatą do serca” barwnych, wyrazistych postaci i niespodziewanych zwrotów akcji, Marta Obuch dodaje do tego sporą dawkę humoru, zarówno sytuacyjnego, jak i osiągniętego za pomocą użycia lekkiego, dowcipnego języka. się nie czyta – tę książkę się wręcz połyka, ocierając nad nią łzy ze śmiechu. Trening mięśni brzucha i uruchomienie kanalików łzowych murowane – wystarczy sięgnąć po pozycję autorki, którą śmiało można określić mianem następczymi Joanny Chmielewskiej.
Ewa Mędrzecka
(ewa.medrzecka@dlalejdis.pl)
Marta Obuch, „Łopatą do serca” , Replika 2013
Komentarze