Wokół najnowszej książki Niny Reichter krążą już niemal legendy. Wirtualny świat od długiego czasu szumnie zapowiadał tę wydawniczą nowość. Pochlebne opinie rzeszy internautów, ciekawe zapowiedzi i intrygujący tytuł – to wszystko spotęgowało moją ciekawość i chęć przeczytania powieści „Ostatnia spowiedź tom I”.
Główny bohater – Bradin Rothfeld ma 19 lat i jest rockmanem. Wzdychające do niego fanki to dla niego chleb powszedni. Zresztą nie ma się co dziwić… chłopak działa na kobiety głównie dzięki swojej specyficznej, niemal dziewczęcej urodzie. Życie nastolatka niespodziewanie zmienia jedno, pozornie zwykłe wydarzenie. Pewnego dnia, wracając z trasy koncertowej, muzyk jest zmuszony do nocowania na opustoszałym lotnisku. Pozornie opustoszałym, bowiem właśnie tam spotyka Ally Hanningan. Dziewczyna nie rozpoznaje w nim znanego rockmana, natomiast chłopak nie chce się przyznać do tego, kim naprawdę jest. To właśnie ta jedna noc będzie miała olbrzymie znaczenie w dalszym życiu obojga bohaterów. Czy Ally rozstanie się z dotychczasowym chłopakiem? I czy dowie się, kim naprawdę jest Bradin?
Pełna napięcia i zaskakujących wydarzeń. Taki z pewnością jest tom I powieści Niny Reichter. Książka „Ostatnia spowiedź” trzyma w napięciu i nigdy nie można przewidzieć, co zdarzy się dalej… Czytelnik myśli, że po rozstaniu na lotnisku drogi bohaterów już nigdy się nie połączą, jednak autorka postanowiła inaczej! Nie byłam w stanie przewidzieć, czy para będzie razem, czy jednak pozostaną tylko przyjaciółmi
Niesamowity styl i język sprawiły, że wielokrotnie czułam się, jakbym była w samym centrum wydarzeń. Niezwykła jest również kreacja bohaterów, z którymi można się utożsamiać. Nie sposób ich nie polubić. Na olbrzymi plus zasługuje także specyficzny humor.
Miłość, zazdrość, świat show-biznesu to główne tematy, które porusza Nina Reichter. Te kwestie są szczególnie interesujące dla młodych ludzi, chociaż niekoniecznie tylko dla nich. Nie jestem już nastolatką a „Ostatnią spowiedź tom I” czytałam z wypiekami na twarzy. Ta książka ma niezwykłą moc przyciągania uwagi czytelnika. Każde kolejne wydarzenie pobudza dalszą ciekawość i tak do ostatniego zdania.
Joanna Ulanowicz
(joanna.ulanowicz@dlalejdis.pl)
Nina Reichter, „Ostatnia spowiedź. Tom I”, Novaeres 2013
Komentarze