Krzysztof Wójcik, główny bohater książki Leszka Celera, jest skorumpowanym policjantem, prowadzącym szemrane interesy z przestępcami. Gustuje w prostytutkach, wódce i przemocy. Po tym jak dowiaduje się o ekskluzywnym burdelu zwanym Zamkiem, z którego usług korzystają wysoko postawione osoby, jego życie zaczyna być zagrożone. Poza czyhającymi na niego gangsterami, problemy sprawiają także policjanci z wydziału wewnętrznego, którzy chcą by odpowiedział za współpracę z kryminalistami.
Skąpe opisy, szybkie tempo i mnogość zwrotów akcji to cechy charakteryzujące powieść sensacyjną. I choć w książce Celera przeważają dialogi, a ilość opisów jest ograniczona do minimum, to fabuła zamiast utrzymywać czytelnika w napięciu jedynie nuży. Akcja powieści jest niespójna i nie ma odpowiedniej dynamiki - niektóre wątki kiepsko wpisują się w całość i ma się wrażenie jakby zostały dodane bez głębszego przemyślenia. Koncepcja Zamku jako domu rozpusty dla bogatych jest ciekawym pomysłem, dlatego szkoda, że autor bardziej nie rozbudował tego wątku. Brakuje także niespodziewanych zwrotów akcji czy dramatycznych wydarzeń, które urozmaiciłyby fabułę. Portrety bohaterów są ubogie, a motywy którymi się kierują niejasne.
Mimo tego, że książka nie wzbudza większych emocji, a fabuła jest niezbyt ciekawa, stylistycznie nie można jej nic zarzucić. “Stąd nie widać gwiazd” to lektura dla osób szukających prostej rozrywki na jeden wieczór.
Aleksandra Trąbińska
(aleksandra.trabinska@dlalejdis.pl)
Leszek Celer, "Stąd nie widać gwiazd", Novae Res 2017
Komentarze