Nie miałam możliwości przeczytać pierwszej części, ale udało mi się dotrzeć do rzetelnych recenzji i streszczeń poprzedniego tomu tego kryminału. Osobiście lektura porwała mnie i zabrała do świata komuny. Główna bohaterka to ciekawa osoba i postanowiłam spędzić z tą książką kilka długich wieczorów. Byłam pewna, że nie pożałuję.
„Stasi i Wilk” podejmuje wątek zbrodni, którą musi rozwiązać Karin Muller. Kobieta jest milicjantką i ma bardzo dramatyczną własną historię. Każdy z nas ma jakąś przeszłość, ale to co przeszła Karin, jest wstrząsające. Władze komunistyczne nie znają litości i zabierają rodzinom mieszkania, wyrzucają ich z własnych domów. Zbrodnie, które mają miejsce w tym czasie, są nie do opisania.
Główny problem, który ma miejsce w tej książce, to zaginięcie niemowląt w przemysłowym mieście NRD. Dla mnie jest rzeczą niewyobrażalną, jak można wyrywać matkom ich nowonarodzone dzieci i wywozić w świat. Co musiały czuć te kobiety i ich rodziny? Co czuły te dzieci, które zostały oderwane od matek? To wstrząsnęło mną najbardziej i długo analizowałam to, co przeczytałam. David Young pokazuje jak wyglądało życie w tamtych latach. Przedstawia bohaterkę, która sama doznała wielkiej krzywdy i teraz sama próbuje dociekać prawdy, dlatego rozwiązuje wszystkie możliwe kryminalne zagadki, jakie staną jej na drodze.
Temat wojny nigdy łatwy nie był. Nie jest też wcale tak prosto o tym pisać i wczuwać się w role osób, które doznały tego na własnej skórze. Miasto Halle - Neustadt czeka na Was i zaprasza każdego czytelnika do swoich mrocznych zakątków. Podsumowując, uważam, że David Young poradził sobie z tym tematem i lektura jest świetna. Z pewnością będę czekać na kolejną część i mam nadzieję, że pojawi się już niedługo.
Monika Pawlak
(monika.pawlak@dlalejdis.pl)
David Young, „Stasi i Wilk”, Warszawa, Marginesy, 2017
Komentarze