„Status: kochanka” – recenzja

Recenzja książki „Status: kochanka”.
Kiedyś Kasia pracowała jako call girl, obecnie jest w związku z miliarderem i prowadzi życie, które na pierwszy rzut oka wydaje się idealne. Jednak jej były chłopak powraca i próbuje zburzyć spokój kobiety.

Kasia, główna bohaterka, pełni funkcję dyrektorki w jednej z firm ubezpieczeniowych, ale wydaje się, że jej praca jest jedynie pozorem, gdyż ma mnóstwo wolnego czasu na luksusowe zajęcia. W przeszłości pracowała jako call girl i utrzymywała się z oferowania usług seksualnych za pieniądze. W przeciągu ostatniego roku jej życie się zmieniło – poznała i związała się ze starszym o dwanaście lat Tomkiem, który jest jednym z najbogatszych Polaków.

Sylwia Apert w swojej debiutanckiej powieści wprowadza nas w świat głównej bohaterki w bardzo wolnym tempie, ponieważ właściwa część historii rozpoczyna się dopiero blisko połowy książki. Dowiadujemy się, że życie Kasi jest nasycone luksusem, a także niekończącymi się chwilami rozkoszy ze swoim partnerem, którego zdaje się nie doceniać w pełni. Na pierwszy rzut oka można polubić Tomka, który mimo swojego zamożnego statusu wydaje się troskliwym i opiekuńczym facetem. Niemniej jednak Kasia często wydaje się mieć do niego pretensje, oskarżając go o próbę narzucenia jej swojej woli i odebrania niezależności. Przykładem tego jest sytuacja, gdy media rozpisują się o jej związku z Tomkiem, co wywołuje wiele spekulacji i komentarzy. Ta sytuacja skłania Tomka i jego matkę Barbarę do podjęcia decyzji mającej na celu ochronę Kasi przed konsekwencjami tej nagłej sławy. Jednak kobieta nie jest pewna, czy chce zgodzić się na takie rozwiązanie i bardzo często jest prowodyrem sprzeczek.

Główna bohaterka została wykreowana na silną kobietę, walczącą o siebie i swoją niezależność, jednak zabrakło mi w niej wytrwania. Głównym punktem zapalnym w powieści staje się fakt, że jej były chłopak, Marcin, o którym niewiele się dowiadujemy, powraca do jej życia, wywołując wspomnienia, których Kasia chciałaby się pozbyć. Choć wydawało się, że pragnie rozliczyć się z przeszłością, to realnie nie podjęła większych kroków poza umówieniem się na spotkania z psychologiem i nie ujawniła swojej prawdziwej historii najbliższym.

Niestety, w pewien sposób poczułam zawód czytając tę książkę, ponieważ autorka miała okazje wykorzystać wątek rodzinny Kasi, aby pokazać, jak często relacje rodzinne oddziałują na naszą przyszłość i mogą być toksyczne, wpływając negatywnie na naszą samoocenę. Byłam rozczarowana, że ten aspekt historii został zepchnięty na drugi plan w obliczu opisów luksusu otaczającego główną bohaterkę.

„Do tej pory wspominam Dawida jako mojego pierwszego faceta, jako kogoś, kto uświadomił mi, że jestem piękna. Było, minęło, ale nie zapomnę o nim, bo znacząco podniósł moją samoocenę. Wtedy musiałam się przeglądać w oczach mężczyzny. Potrzebowałam zapewnień o tym, że jestem piękna. W domu nikt mi tego nie mówił, na każde dobre słowo musiałam pracować ciężej niż inni. Dopiero po czasie zrozumiałam, że uzależniając swoje szczęście od zainteresowania drugiej osoby, nigdy nie mogłabym być szczęśliwa. Teraz znałam swoją wartość.”

Ten cytat pokazuje, jak przykra jest historia głównej bohaterki i również wyjaśnia, dlaczego Kasia zdecydowała się kiedyś pracować jako call girl. Narracja pierwszoosobowa, opowiadana z perspektywy Kasi, pozwala nam poznać jej myśli, uczucia i historię. Powieść łączy elementy literatury obyczajowej z odrobiną elementów erotycznych, które są opisane z wyważeniem i umiarem (dodatkowym smaczkiem są oznaczenia graficzne na stronach, na których znajdują się takie elementy). Te sceny dodają głębi związkowi głównych bohaterów, ale mogą wydawać się nieco za długie.

Chociaż nie brakuje w niej emocji i interesujących postaci, nieco bardziej dynamiczna akcja mogłaby uczynić ją jeszcze bardziej porywającą. Zakończenie książki pozostawia wiele kwestii niewyjaśnionych, dlatego z pewnością sięgnę po kolejny tom, aby przekonać się, czy główna bohaterka naprawdę upora się ze swoją przeszłością i jak dalej potoczy się jej historia. Bez wątpienia, „Status: kochanka” to książka wnosząca pewien rodzaj świeżości w literaturę obyczajową, dlatego uważam, że warto sprawdzić tę pozycję i ocenić, czy przypadnie Wam do gustu.

Dominika Poroszewska
(dominika.poroszewska@dlalejdis.pl)

Sylwia Apert, „Status: kochanka”, Novae Res, 2023.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat