Powieści należące do cyklu opowiadającego o Stephanie Plum posiadają opinie świetnej literatury rozrywkowej – wyjątkowo zabawnej, w dodatku takiej, która niezwykle wciąga. Każda kolejna część to oddzielna historia oraz nowe przygody trzydziestoletniej łowczyni nagród. Nastawiłam się więc na lekką lekturę, przy której można dobrze się pośmiać i nie pomyliłam się, książka jest pełna humoru i na pewno wywoła uśmiech na twarzy czytelnika.
Bohaterka serii kryminalnej tym razem musi wyciągnąć z kłopotów swojego kuzyna Vinniego, szefa agencji poręczycielskiej, dla której pracuje. Mężczyzna wplątał się w nie lada tarapaty, grając w karty i przegrywając niebotyczną sumę pieniędzy. Mając u swojego boku dwie pozostałe pracownice agencji Vinniego, czyli byłą prostytutkę Lulę i Connie próbują odnaleźć swojego szefa, utrzymać agencję na rynku oraz rozwiązywać kolejne sprawy. W tle czai się jeszcze wątek romantyczny, Stephanie ciągle lawiruje między dwoma mężczyznami – ciepłym Morellim i tajemniczym Komandosem. Nie brak tutaj również oszustw, pościgów, przestępstw, wybuchów i kraks samochodowych.
Książka Janet Evanovich jest pełna humoru, wartkiej akcji i gwarantuje dużo śmiechu. To typowo amerykańska powieść, z dowcipem sianym gęsto tak, że nie sposób się nudzić i pisana lekkim stylem. Urokliwe żarty i wartka akcja, narracja usiana zabawnymi nazwami i pseudonimami sprawiły, że łatwo było mi czytać kolejne strony „Obłędnej szesnastki”.
Myślę, że zdecydowanie jest to lektura skierowana do młodszego grona odbiorców, ale i starsi czytelnicy na pewno będą się przy niej dobrze bawić. Każda książka z serii stanowi odrębną opowieść, ale jeśli komuś taki styl przypadnie do gustu to na pewno warto przeczytać przygody Stephanie od początku, chociażby dla bardzo zabawnej babci Mazurowej.
Joanna Złomańczuk
(joanna.zlomanczuk@dlalejdis.pl)
Janet Evanovich, „Stephanie Plum. Obłędna szesnastka”, Lublin, Fabryka Słów, 2016
Komentarze