Literacki świat to miejsce tętniące przygodą, owiane mgłą tajemnicy, kryjącą nie tylko mrożące krew w żyłach mroczne sekrety, ale również dowcipne, bawiące do łez incydenty. Nic więc dziwnego, że książki od zawsze i na długie godziny potrafiły niepostrzeżenie wciągać w swoje kąty zafascynowanego czytelnika. „Strażniczka książek” autorstwa Mechthild Gläser zachwyca o tyle bardziej, bowiem spełnia ciche marzenie niejednego odbiorcy: sprawia, iż bohater książki może swobodnie poruszać się po świecie innych historii...
Nastoletnia Amy Lenox, po szeregu przykrych doświadczeń, jakich była świadkiem w swojej szkole, wraz z matką Alexis, ucieka do rodzinnego miasta Stormsay – miejsca, o którym dotąd dziewczynka nie słyszała nawet w słuchanych w dzieciństwie opowieściach. Z miastem tym wiąże się bowiem pasmo bolesnych wspomnień, do których mama Amy niekoniecznie pragnie wracać. Dopiero ostatnie wydarzenia, które cieniem położyły się na ich życiu, zmusiły Alexis do porzucenia uprzedzeń, odsunięcia ponurych demonów przeszłości i powrotu do rodzinnego miasta.
Owiane tajemnicą, ponure i odosobnione miejsce, jakim okazuje się na pierwszy rzut oka Stormsay, w rzeczywistości kryje o wiele więcej mrocznych zagadek, które nastoletnia Amy stopniowo odkrywa. Rodzinne miasto dziewczynki zamieszkują bowiem dwa skłócone rody o niesamowitych zdolnościach. Przedstawiciele obu klanów, do ukończenia granicznego wieku, potrafią odwiedzać wybrane przez siebie miejsca w książkach. Jednak w ich niesamowitych i niecodziennych zdolnościach przechowuje się prawdziwa istota istnienia ich rodów i roli, jaką muszą wypełnić w książkach: jako prawowici strażnicy opowieści, mają stać na straży ich porządku, kontrolować prawidłowy przebieg akcji, zgodnie z fabułą książki.
Jednak wraz z przybyciem Amy i jej matki do rodzinnego Stormsay, w świecie książek zaczynają dziać się dziwne i niepokojące rzeczy, fabuła toczy się według własnego planu, a w akcję wpleciony jest szereg nieprzewidzianych zdarzeń, w konsekwencji wywołując niemały chaos. Czy świat literatury jest zagrożony? Czy nastoletnia Amy, jako początkująca strażniczka, poradzi sobie z bałaganem, który zagościł w krainie ukochanych książek?
„Strażniczka książek” to utrzymana w baśniowej atmosferze powieść, w której czytelnik, znając podstawowe treści z literatury klasycznej, odnajdzie na jej kartach szereg dobrze znanych sobie bohaterów, postaci zapożyczonych z takich powieści jak: „Cierpienia młodego Wertera”, „Makbet” czy „Oliver Twist”. Towarzysząc głównej bohaterce – Amy – odwiedzi miejsca, w których rozgrywały się akcje wielu znanych mu książek, tym razem jednak, klucząc pomiędzy różnymi fabułami, dokonywać będzie próby uratowania tych powieści.
Mechthild Gläser stworzyła powieść nieszablonową i wciągającą, z nieustannie rozwijającą się akcją, w której nie sposób się szybko nie odnaleźć, cała historia wypełniona jest specyficzną atmosferą ciepła i wszechogarniającej przyjaźni. Zresztą, który książkoholik nie zachwyci się miejscem, w którym króluje obecność ukochanych książek, a pasja czytania to swoisty klucz do rozwiązania wielu zagadek?
Nie bez wahania „Strażniczkę książek” polecić można dzieciom i młodzieży, bo to w głównej mierze do nich skierowana jest cała historia. Autorka z niesamowitą lekkością, bez zbędnej analizy, przedstawia magiczny świat, w którym czytelnik trafia w sam środek dobrze mu znanych opowieści, stając się po trosze jej czynnym uczestnikiem. Starszy, bardziej wytrawny odbiorca, niepotrzebnie doszukiwać się jednak może w całej historii, szerszego obrazu świata przedstawionego czy głębszych analiz psychologicznych postaci. Już na pierwszy rzut oka brak bowiem tych elementarnych szczegółów, wpływających na złożoność i bogactwo całej powieści.
Podsumowując, Mechthild Gläser stworzyła historię optymistyczną i baśniową, która jednych zachwyci nieszablonowym pomysłem, drugich wciągnie tajemnicą i nieustanną zagadką, z pewnością zaś każdemu uprzejmi wakacyjne popołudnie.
Joanna Jagieła
(joanna.jagiela@dlalejdis.pl)
Mechthild Gläser, Strażniczka Książek, Warszawa, Prószyński i S-ka, 2016
Komentarze