„Strażnik” - recenzja

Recenzja książki „Strażnik”.
Napad na niewielki bar w Los Angeles, to nie zbrodnia stulecia. Jednak im głębiej wchodzimy w śledztwo, tym bardziej widzimy, jak daleko taki pogląd mógł nas zwieść na manowce.

Joe Pike - były policjant i najemnik. Świetna kondycja psychofizyczna, człowiek wręcz stworzony do wojny i walki. Przez przypadek, choć ponoć nie ma przypadków na świecie, jest świadkiem napaści. Dwaj młodzi napakowani Latynosi, członkowie jednego z okolicznych gangów, katują w miejscowym barze starszego człowieka. Jak się później okaże właściciela lokalu. Joe pomaga wyrzucić osiłków, wzywa policję oraz pogotowie. Przy okazji poznaje jeszcze dziewczynę, która od razu wpada w mu w oko. Dzięki jej bezpośredniości, urokowi i urodzie, Pike jeszcze bardziej angażuje się w pomoc. Dru jest siostrzenicą pobitego Williama Smitha. Kiedy następnego dnia bar zostaje ponownie zdemolowany, Joe bierze sprawę w swoje ręce. Jako były specjalista od prowadzenia szczególnie trudnych misji, wciąż ma wiele kontaktów w świecie policji. Pomaga mu Elvis Cole, prywatny detektyw oraz najlepszy przyjaciel. Kilka dni po pierwszym zdarzeniu dziewczyna oraz jej wujek znikają. Joe denerwuje się coraz bardziej i oczekuje najgorszego. Jak się później okaże ich nieobecność nie będzie jedyną zagadką, którą przyjdzie mu rozwiązać. Domniemane porwanie będzie jednym z wielu elementów układanki, w której Dru i William odgrywają główne role. Ich historia okaże się być o wiele bardziej skomplikowanym przypadkiem niż typowe wymuszanie haraczy. Joe, samotny wojownik, będzie podążał każdym tropem, który pomoże mu w rozwiązaniu wszystkich tajemnic. Natomiast uczucie które obudziła w nim dziewczyna, stanie się głównym powodem wszystkich działań.

„Strażnik”, powieść Roberta Craisa, jest bardzo dobrze napisanym kryminałem. Mimo tego, że główny bohater jest prawie ideałem powieści sensacyjnych, czyli wysportowanym, wyszkolonym w walce, medytującym, ćwiczącym jogę wegetarianinem. Nie przeszkadza to jednak w całym procesie poznawania książki, którą czyta się z łatwością. Każda zdolność zawodowa Pike’a zostaje wykorzystana w odpowiednim momencie śledztwa. Zwrotów akcji jest dosyć dużo i niektóre naprawdę są zaskakujące. Wszyscy główni bohaterowie niosą ze sobą swoje historie. I choć czasem motywacje różnych działań wydają się być bardzo jasne, nie zawsze jednak jesteśmy do końca pewni czy to, co wiemy mówi nam całą prawdę. „Strażnik” to sensacja na dobrym poziomie. Każdy zwolennik pióra tego autora może bez obaw sięgnąć po tą lekturę. Prawdopodobnie spodoba się także fanom dobrze napisanych kryminałów. 

Agnieszka Pater
(agnieszka.pater@dlalejdis.pl)

Robert Crais, „Strażnik”, Warszawa, Świat Książki, 2013



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat