„Strzępki sumień” – recenzja

Recenzja książki „Strzępki sumień”.
„Strzępki sumień” to jedna z tych historii, które od pierwszych stron wciągają w mrok tak gęsty, że trudno odróżnić prawdę od złudzenia.

Autorka prowadzi czytelnika w świat jaskiń, podziemnych korytarzy i sekretów, które nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego. To opowieść hipnotyzująca, duszna i niepokojąca, czyli taka, która nie pozwala odłożyć książki, bo z każdym rozdziałem czujesz, że pod powierzchnią kryje się coś jeszcze.

Marta Skonieczko, doświadczona speleolożka, wraca do Polski nie z tęsknoty, lecz z konieczności. Śmierć dawnego znajomego z klubu taternictwa jaskiniowego uruchamia lawinę wydarzeń, które szybko okazują się częścią większej, przerażającej układanki. Ktoś od lat eliminuje osoby związane z dawnymi kursami, a tropy prowadzą nie w stronę anonimowego wroga, lecz do ludzi, których Marta kiedyś uważała za bliskich. Ten motyw – że największe zagrożenie może kryć się wśród swoich – nadaje powieści wyjątkowej intensywności.

Wraz z młodym dziennikarzem Wawrzyńcem bohaterka schodzi coraz głębiej, zarówno w podziemne tunele, jak i w przeszłość, którą próbowała zostawić za sobą. Autorka świetnie buduje napięcie: klaustrofobiczne opisy jaskiń intrygują, a atmosfera zagęszcza się z każdym kolejnym odkryciem. To thriller, który działa na czytelnika powoli, konsekwentnie – jak ciemność, która otacza bohaterów i nie pozwala im uciec.

Najmocniejszym elementem książki jest jednak to, jak zręcznie splata wątek kryminalny z psychologicznym. Marta musi zmierzyć się nie tylko z mordercą, ale też z tajemnicą, którą zabrał do grobu jej mąż. Im głębiej drąży, tym wyraźniej widzi, że całe jej życie było utkane z półprawd i przemilczeń. Ta warstwa emocjonalna sprawia, że „Strzępki sumień” nie są jedynie historią o zbrodni. To opowieść o pamięci, winie i o tym, jak łatwo można zgubić siebie w cudzych kłamstwach.

Co jeszcze wyróżnia „Strzępki sumień”? Przede wszystkim umiejętność budowania napięcia na wielu poziomach jednocześnie. Autorka prowadzi czytelnika przez labirynt fizycznych korytarzy oraz przez plątaninę ludzkich emocji, win i przemilczeń. Każda postać ma tu swoje sekrety, a każdy dialog zdaje się kryć drugie dno. Im dalej wchodzisz w tę historię, tym bardziej czujesz, że grunt pod nogami staje się niepewny, a prawda może okazać się znacznie bardziej przerażająca, niż ktokolwiek przypuszczał. To właśnie ta wielowarstwowość sprawia, że książka zostaje w głowie długo po zakończeniu lektury.

Jest to książka idealna dla miłośników mrocznych, nieoczywistych thrillerów, którzy lubią, gdy fabuła prowadzi ich w miejsca, z których trudno zawrócić. Duszna, intensywna i pełna tajemnic – pochłania jak najciaśniejszy jaskiniowy korytarz i nie wypuszcza aż do ostatniej strony. Bardzo mi się podobało, więc polecam! Nie mogłam się oderwać, a każdy kolejny rozdział odkrywał coś nowego, wzbudzając coraz większe emocje…

Daria Konieczna

Urszula Kusz-Neumann, „Strzępki sumień”, Wydawnictwo Initium, Kraków, 2026.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat