„Strzeżone sekrety alchemii. Skuteczne eliksiry, uzdrawiające energie i naturalna magia ” - recenzja

Recenzja książki „Strzeżone sekrety alchemii".
Alchemia, magia, eliksiry - to synonimy czegoś nieosiągalnego, a nawet zakazanego dla zwykłych śmiertelników.

Ceniony ezoteryk Mark Stavish zapewnia, że przeczytanie jego książki pozwala na poznanie tajników alchemii w praktyce.

„Strzeżone sekrety alchemii” uczą samodzielnej produkcji eliksirów leczniczych, w pełni bezpiecznych. Autor zapewnia, że każdy ma szansę się tego podjąć i porównuje tę czynność nawet do parzenia kawy. Mając dość artykułów naukowych i książek w dziedzinie alchemii, mówiących jedynie o teoretycznym aspekcie tej „branży”, Mark Stavish postanowił stworzyć istny przewodnik praktyczny dla żądnych wiedzy zaczerpniętej wprost ze świata Harry'ego Pottera. Czy mu się to udało? W książce jest wszystko to, co racjonaliści wyśmiewają z przytupem. Medytacja, rośliny wykorzystywane do eliksirów wraz z opisem ich podległości pod planety, znaczenie żywiołów, wpływ znaków zodiaku na funkcjonowanie narządów ludzkich i wiele innych. Z rzeczy bardziej realistycznych znajdziemy tam również opis sprzętu laboratoryjnego wraz z wytycznymi do korzystania z podstawowych technik laboratoryjnych, takich jak destylacja oraz z przedstawieniem potrzebnego sprzętu, opisem działania i schematem procesu. Niemniej jednak destylacja służyć tu ma np. wyodrębnieniu  alkoholu z  czerwonego wina, by stworzyć „własną rtęć filozoficzną” używaną do dalszych nalewek alchemicznych, magicznych. Wydaje mi się, że cel książki został osiągnięty. Krok po kroku opisane są czynności, które każdy alchemik powinien znać, a każdy kto chce nim zostać z pewnością wszystkiego się nauczy. Przepisy, porady i zalecenia są napisane przystępnie i łatwe do opanowania.

Podobało mi się w tej książce pozytywne przesłanie. Autor sugeruje, że lekiem na zło tego świata może być indywidualne zagłębienie się w tajniki alchemii, która jest namacalna dla każdego. Przesłanie to ma dawać nadzieję i radość z rzeczy wcale nie materialnych, a zdobyte umiejętności mają rozwijać intelekt i samoświadomość szczęścia. Mimo wszystko te ponad dwustu stronicowe opowieści o tym, jak zostać magikiem w XXI wieku wydają się powieścią science-fiction. Uważam, że jedynie patrząc z przymrużeniem oka i naprawdę wielkim optymizmem można jakoś przyjąć wiedzę albo raczej magiczne tajniki alchemiczne.

Katarzyna Picz
(Katarzyna.picz@dlalejdis.pl)

Mark Stavish, „Strzeżone sekrety alchemii. Skuteczne eliksiry, uzdrawiające energie i naturalna magia”, Białystok, Studio Astropsychologii, 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat