„Superkot. Klub komiksowy. Na przekór” – recenzja

Recenzja książki „Superkot. Klub komiksowy. Na przekór”.
Dav Pilkey, twórca Dogmana i Kapitana Majtasa nie zwalnia tempa. To już trzeci tom o perypetiach członków nietypowego klubu komiksowego. Czy i tym razem spotkanie ze zwariowanymi żabkami będzie udane?

Komiksy znów podbijają serca młodych czytelników. Jaki jest tego powód? Może wpływ na to ma pędzący czas, który zmusza nas do wyboru krótkiej formy wypowiedzi zamiast obszernej powieści, a może zwyczajnie ilustracje są kluczem do sukcesu? Nie wiem jaka jest prawda, ale zdecydowanie Dav Pilkey świetnie odnalazł się w komiksowej niszy i jego kolejne serie zdobywają serca dzieci i młodzieży. Nie inaczej jest w przypadku Klubu Komiksowego Superkota, którego członkami jest aż dwadzieścia uroczych, pełnych dziecięcej naiwności żabek.

Tym razem Naomi (Wielka) przekona się, czy łatwo zrobić karierę jako twórca komiksów. Przyjęcie krytyki na temat swojej pracy jest z pewnością bardzo trudne, ale stanowi także prawdziwą lekcję pokory. Oprócz komiksu Naomi poznamy także dzieła pozostałych żabek, a są wśród nich prawdziwe perełki. Klub komiksowy odwiedzi także gość specjalny, żądny prawdziwych emocji i życiowych dramatów. Jak żabki poradzą sobie z oceną swoich prac?

Trzeci tom serii „Superkot. Klub komiksowy” kryje w swoim wnętrzu kilka różnych komiksów. Każdy stworzony został przez inną grupę żabek, ale wszystkie prace są zabawne, lekko zwariowane, odrealnione, a do tego wykonane innymi technikami.  Łączy je jedno – pod otoczką dowcipu ukryty jest całkiem sensowny, odnoszący się do współczesnych czasów morał.

„Superkot. Klub komiksowy. Na przekór” to lektura, którą można połknąć w jeden wieczór. I choć ja chwilami miałam wątpliwości, czy ten humor trafi do współczesnego nastolatka, to muszę stwierdzić, że zupełnie niepotrzebnie. Dzieciaki uwielbiają klub komiksowy, fantastycznie odbierają relacje pomiędzy tatą, a żabkami, a co najważniejsze czytają i oglądają z przyjemnością.

Czego tym razem dzieci nauczą się od niepokornych żabek? Z pewnością tego, że warto szlifować swoje umiejętności, porażki przekuwać w sukces, a przede wszystkim nie zniechęcać się zbyt szybko niepowodzeniami. W dobie wszechogarniającego hejtu i podążania mediów za sensacją bardzo pomocna lektura, by porozmawiać o emocjach – tych dobrych i złych. Okazuje się, że niepozorna powieść graficzna może przypomnieć wszystkim o prostych prawdach, które od wieków rządzą światem.

Anna Wasyliszyn
(anna.wasyliszyn@dlalejdis.pl)

Dav Pilkey, „Superkot. Klub komiksowy. Na przekór”, Warszawa, Wydawnictwo Jaguar, 2023



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat