Świadectwo cierpienia

Recenzja książki „Oślepiona”.
Tina Nash uosabia ból, skrywane cierpienie i tajemnice milionów maltretowanych kobiet na całym świecie.

Kiedy 30-letnia Tina Nash powraca w rodzinne strony, ma już dwójkę dzieci z innymi partnerami i wiele nieudanych związków za sobą. Jednak gdy na imprezie spotyka Shane`a, któremu kiedyś jako nastolatka dała kosza i przed którego porywczością ostrzegała ją przyjaciółka, bez zastanowienia rzuca się w nowy romans. Nie wie jednak, że właśnie wpadła w pułapkę, z której nie znajdzie wyjścia. Chora miłość, pełna wzlotów i upadków, uzależnionych od humoru oraz stanu psychicznego Shane`a, przekształca Tinę w wyniszczoną, zakompleksioną, uległą kobietę, która oddycha tylko dla ukochanego mężczyzny. Jej wiara w to, że on się zmieni, jest tak wielka, że nawet pęknięte kości policzkowe, rany zadawane nożem, kochanki przewijające się przez ich dom oraz obelgi pod jej adresem, nie są w stanie zmusić jej do rozstania. Wszystko zmienia się, gdy 20 kwietnia 2011 roku, Shane atakuje ją po raz ostatni. Przez dwanaście godzin przetrzymuje ją w domu, nie wzywając pomocy, aż wybite gałki oczne Tiny, wyschną nieodwracalnie.

Książka „Oślepiona” przeraża, szczególnie, że Tina Nash to postać prawdziwa. Nie tylko dlatego, że rzeczywiście istnieje i mieszka w Wielkiej Brytanii, ale przede wszystkim z tego względu, że uosabia ból, skrywane cierpienie i tajemnice milionów maltretowanych kobiet na całym świecie. Jej historia, choć nie tak diametralnie różna od innych, o których usłyszał świat, wstrząsa do głębi. Przeraża nas Shane, mężczyzna, który z siły własnych pięści, uczynił sens życia. Przeraża nas też Tina, która w ciągu kilku miesięcy zatraciła dar logicznego myślenia. Zagłębiając się w jej opowieść, czujemy intensywny ból i niezrozumienie. No bo jak można zrozumieć kobietę, która powierzyła swe życie potworowi? Kobietę, która zatraciła się w obsesyjnej i destrukcyjnej miłości i stała się workiem treningowym? Pustym balonem unoszącym się tylko dzięki oddechowi człowieka, który stał się jej demonem. Dlaczego przez tyle miesięcy pozwalała się katować na oczach dzieci? I w końcu, co takiego drzemie w człowieku, by stał się ofiarą, która jak ćma leci wprost do ognia?

Książka „Oślepiona” nie daje odpowiedzi na pytania, które same cisną się na usta. Trudno jest pojąć, dlaczego musiało zdarzyć się najgorsze, by Tina w końcu potrafiła spojrzeć prawdzie w oczy. By mogła podnieść się i pokonać wstyd, opowiadając wszystkim o nieprawdopodobnym bólu i cierpieniu, jakiego zaznała z ręki ukochanej osoby.

„Oślepiona” ostrzega nas przed zatraceniem się dla mężczyzny i przed bezsprzeczną wiarą w to, że człowiek może się zmienić. Daje wsparcie innym kobietom, które od lat żyją w podobnych relacjach z partnerami i wskazuje im drogę ewakuacyjną. Oby historia Tiny Nash była przestrogą dla innych.

Ewa Podleśna-Ślusarczyk
(ewa.podlesna@dlalejdis.pl)

Tina Nash, „Oślepiona”, Amber, Warszawa 2013



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat